21-23 WRZEŚNIA
X Jubileuszowy Międzynarodowy Kongres Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego Gynia-Sopot-Gdańsk


www.kongres2006.ptkardio.pl


alt
Środa
godz. 16.00 - "Pani Aniu, koniecznie pani musi być w Gdyni na Kongresie. Niech pani zrobi wszystko, aby przyjechać!!" - takie to oto słowa usłyszałam od dr Iwony Fryze ( lekarz kardiolog prowadząca Adasia) przez telefon, który odebrałam wieszając pranie.
 
Czwartek
godz. 6.30 - budzę Adasia. Jeszcze dobrze zaspanego i siedzącego na nocniczku karmię na szybko płatkami kukurydzianymi z mlekiem. Nocniczek pusty, miseczka pełna, a my już musimy wychodzić.
7.40 - dopiero teraz docieramy do AMG w Gdańsku i odbieramy identyfikatory i wejściówki na Kongres. Udało mi się dostać wejściówkę również dla Gosi Malwitz, mamy Poli (tetralogia fallota), która ma do nas dołączyć już na miejscu w Gdyni.

alt
Pola

9.00 - UFF!!! Jesteśmy. Jakoś udało nam się dość szybko dostać z Gdańska do Gdyni, mimo gigantycznych korków. Miejsce na parkingu też się dla nas na szczęście znalazło.

9.00 - 14.00 - Plakaty i baner Funduszu rozwiesiłam z Adasiem przy sali nr 3, gdzie już od dobrej pół godziny trwała sesja sekcji kardiologii dziecięcej PTK.

alt
Stanowisko Funduszu podczas Kongresu

alt
Gosia Malwitz

alt
Adaś

alt
Adaś z mamą

Wszystkim wchodzącym do sali i wychodzącym z sali lekarzom rozdawałyśmy ulotki Funduszu. Udało nam się również porozmawiać z kilkoma bardzo znanymi osobami ze świata kardiologii i kardiochirurgii. Byli wśród nich oczywiście lekarze pracujący na co dzień w Akademii Medycznej w Gdańsku, których już miałyśmy przyjemność poznać, ale za sprawą Kongresu odbywającego się w Trójmieście miło będziemy wspominać rozmowy z dr med. Joanną Dangel, prof. dr hab. med. Adamem Torbickim, prof. dr hab. med. Wandą Kawalec. Adaś wśród tego całego tłumu ludzi całkiem dobrze sobie poradził. Kilka razy znikł nam na chwilkę z oczu, ale dzięki koszulce z napisem Fundusz Serce Dziecka był widoczny, więc mogłyśmy go szybko znaleźć.

alt
Przed Silver Screen w Gdyni (tu odbywały się główne sesje Kongresu)

12.30 - spotkałyśmy się z Agatą i Krzysztofem , rodzicami 2-letnich bliźniąt, Maciusia i Zuzi. Zuzia jest zdrowa, natomiast Maciuś z powodu wady serduszka (koarktacja aorty) i innych chorób jest dzieckiem szczególnej troski. Bardzo było widać, jak rodzice Maciusia są przejęci jego chorobą, ale i ulgę, że w końcu mogą opowiedzieć swoja historię. Był to dla nich czas oderwania się od codzienności. Wszystkim nam bardzo dobrze zrobiło to spotkanie, tym bardziej, że dopisała nam iście wakacyjna pogoda.

alt
Adaś w koszulce Funduszu

alt

15.00 - wracam do Pruszcza. Filipek znacznie dłużej niż normalnie był dzisiaj w przedszkolu, ale gdy pojawiłam się w końcu po niego , nie miał wcale zamiaru iść do domu. Był w środku zabawy i wizja jej zakończenia zupełnie nie mieściła mu się w jego planach.
17.00 - "Pani Aniu mam nadzieję, że jutro o 11.00 spotkamy się na Kongresie?"
 
Piątek
10.30 - 14.00 - tym razem plakat i zdjęcia naszych Funduszowych dzieci rozwiesiłyśmy z Gosią pod salą nr 5, gdzie odbywała się sesja poświęcona leczeniu interwencyjnym wad strukturalnych serca u dzieci. Dzisiaj był o wiele spokojniejszy dzień i lekarze dali się wciągnąć w dłuższe rozmowy. Udało nam się również trochę czasu spędzić w namiocie wystawowym, gdzie swoje produkty prezentowały firmy farmaceutyczne, producenci sprzętu medycznego, wydawnictwa medyczne itp. Mam nadzieję, że nawiązane tam kontakty zaowocują w przyszłości.
14.00 - Jadę oczywiście znowu przedzierając się przez korki odebrać Adasia od mojej siostry, która zgodziła się go dzisiaj popilnować. Natomiast Filipka udało nam się odebrać z przedszkola dopiero po 16-tej. Jeszcze nigdy tak długo w nim nie był.
 
Sobota
godz.13.00 - ostatniego dnia Kongresu reprezentować Fundusz będzie już tylko Gosia Malwitz, bo ja z moimi dwoma urwisami zupełnie już nic bym nie zdziałała. Po prostu bym tylko za nimi biegała i uważała, aby sobie nie zrobili krzywdy.
Gosia odwiedzi jeszcze raz teren wystawowy Kongresu, gdzie nie tylko można poznać nowe leki stosowane w kardiologii, ale również zobaczyć sprzęt medyczny światowej klasy.
Zadba również o to, aby zdjąć nasze plakaty ze ścian.
 
 
Opracowały: Anna Tarkowska (mama Adasia) i Małgorzata Malwitz (mama Poli).
 


Facebook Slider

F

o

r

u

m

Facebook Slider