1 MARCA
Uroczystość wręczenia Orderu Uśmiechu prof. Malcowi 
Uroczystość przerosła nasze najśmielsze marzenia.
Teatr Groteska to wymarzone miejsce na taką uroczystość - miejsce dla dzieci, gdzie dzieci wyróżniają swojego "przyjaciela".
Ilość gości, zwłaszcza rodziców i dzieci była ogromna - o miejsca na sali nie było łatwo. Dzieci musiały na ogół siedzieć na kolanach rodziców, a i tak niektóre osoby stały.


alt

















alt

altUroczystość rozpoczęła się przywitaniem gości przybyłych na wręczenia Orderu Uśmiechu Panu Profesorowi Edwardowi Malcowi. Z ramienia Kapituły Orderu Uśmiechu przybył sam Kanclerz Międzynarodowej Kapituły Orderu Uśmiechu Pan Marek Michalak. Towarzyszyły mu Pani Greta Lemenaite Deprati z Litwy oraz Anna Dymna, znana aktorka, ale przede wszystkim prowadząca Fundację "Mimo Wszystko" z Krakowa. Licznie przybyli również Lekarze i współpracownicy Profesora ze szpitala w Krakowie Prokocimiu oraz z Monachium. Szczególnie liczna grupa pielęgniarek rozsiewała dookoła promienne uśmiechy. Profesora wspierała żona Małgorzata i dwie córki - Katarzyna ( starsza) i Joanna (młodsza). Prasa i media były nieomalże wszędzie.

altPrzybyli również przedstawiciele innych organizacji, w szczególności Fundacji Cor Infantis, którzy pomogli nam w udekorowaniu wejścia balonami, zadbali o piękne kwiaty oraz czerwone koszulki.
 
 
altaltaltalt

Kolejnym punktem programu było przedstawienie sylwetki Laureata. Mamy nadzieję, że udało się utrzymać ten punkt programu w tajemnicy przed Profesorem i widok przynajmniej niektórych zdjęć był dla niego niemałym zaskoczeniem. Prezentacja zawierała również liczne portrety dzieci zoperowanych przez Profesora.

altNo i wreszcie kulminacyjny punkt uroczystości - mianowanie na Kawalera Orderu Uśmiechu i wręczenie Orderu. Pan Marek Michalak - Kanclerz Kapituły opowiedział krótką historię Orderu Uśmiechu - honorowego odznaczenia nadawanego od 1968 za działalność na rzecz dzieci, przyznawane na ich wniosek przez Kapitułę. Wzruszająca była opowieść o tym jak zrodził się ten wspaniały dziecięcy pomysł, projekty orderu i cała ceremonia, oraz jak wspaniali ludzie zostali wyróżnieni Orderem przez dzieci. Zachęcamy wszystkich do odwiedzenia strony www.orderusmiechu.pl .
altZgodnie z ustanowioną ceremonią nasz Profesor został wprowadzony na scenę przez towarzyszące Mu dzieci. W tym czasie rozległy się fanfary, a na sali gromkie oklaski. Wszystko ucichło, kiedy odznaczony stanął przed obliczem Kanclerza Kapituły. Towarzyszące Kapitule dzieci odśpiewały dwie słoneczne piosenki a pasowania na Kawalera dokonała najpierw po litewsku Pani Greta Lemenaite Deprati a potem po polsku Anna Dymna wypowiadając słowa pasowania: "W imieniu dzieci Międzynarodowa Kapituła Orderu Uśmiechu postanowiła nadać Ci najsłoneczniejsze z odznaczeń"
"Pasuję Cię Edwardzie Malcu na Kawalera Orderu Uśmiechu i żądam, abyś na przekór wiatrom i burzom był zawsze pogodny i radość dzieciom przynosił". - w tym momencie Profesor otrzymał "cios w ramię" różą i odpowiedział "Przyrzekam być pogodnym i dzieciom radość przynosić"... po czym został udekorowany Orderem Uśmiechu.

alt

alt

altNa scenę zostały zaproszone dzieci z widowni, które wycisnęły sok z kilku cytryn do pucharu, który Profesorowi został wręczony z tymi słowami:
"W pucharze kwaśna cytryna. Sprawdzimy, jak sobie poczyna Kawaler Orderu Uśmiechu".
Nasz Laureat poradził sobie świetnie - wziął puchar, wypił sok jednym duszkiem i promiennie się uśmiechnął.

alt

alt

alt

alt

altW tym momencie Profesor otrzymał owacje na stojąco i na twarzach gości widać było ogromną radość i wzruszenie.
Kapituła oficjalnie powitała nowego Kawalera Orderu. Profesor głęboko wzruszony podziękował wszystkim przybyłym.

Po uroczystości wręczenia zostały zaproszone na scenę dzieci, które odśpiewały piosenkę przygotowaną specjalnie dla Profesora, oraz wręczyły kolejną skrzętnie skrywaną niespodziankę - obraz - Order Uśmiechu zrobiony ze zdjęć dzieci, które Profesor zoperował.

altTeraz był czas na podziękowania, prezenty, kwiaty i gratulacje.
















alt

alt

alt

Zostały odczytane oficjalne gratulacje od władz miasta Krakowa, przekazane gratulacje przysłane przez lekarzy i rodziców, którzy nie mogli przybyć, podziękowania od dziadków, Stowarzyszenia Cor-Infantis, ale przede wszystkim od dzieci, które z czerwonymi tulipankami objęły w swe posiadanie zarówno scenę jak i Profesora. W imieniu rodziców podziękowanie zostało wygłoszone przez naszą Fundację, która na prośbę Profesora zorganizowała całą uroczystość. A podziękowanie to brzmiało tak:

Drogi Panie Profesorze,

Dziękujemy Tobie Kochany Profesorze
za ratowanie życia naszych pociech, za długie godziny spędzane przy stole operacyjnym, za chwile czuwania w Twoim słynnym bujanym fotelu.
Dziękujemy Tobie Kochany Profesorze
za to, że każdy szczegół jest dla Ciebie ważny - nawet blizna - a jest to ostatni element po wielogodzinnej operacji, jest zrobiona w perfekcyjny sposób. Może Pan nie wie, ale nasze dzieci porównują te szlaczki i są z nich dumne. Jak inne dzieci dokuczają, mówiąc, że są "popsute" nasze z dumą odpowiadają - a wcale, że nie, my jesteśmy "naprawione".
Dziękujemy Tobie Kochany Profesorze
za długie i ciepłe rozmowy, które pozwalały nam nie tylko zrozumieć skomplikowane kardiochirurgiczne procedury operacji, ale, co najważniejsze, dawały na ufność i wiarę w sukces
Dziękujemy Tobie Kochany Profesorze
za cały system opieki, stworzony przez Ciebie. Za opiekę przed i po operacji, zgrany zespół oddanych lekarzy, pielęgniarek i personelu pomocniczego. Za uśmiechnięte twarze przy dzieciach,
I dzięki Tobie Kochany Profesorze
dziś w tak uroczystej chwili każdy z nas wspomina chwile spędzone w szpitalu i te dramatyczne i te bardzo radosne i to, że dzieliłeś je razem z nami.
Tobie Kochany Profesorze
rodzice ufają bezgranicznie, mimo świadomości tego, co przeżyliśmy i co nas czeka. Wielu uważa, że cudów nie ma, ale my wierzymy, że Pańskie ręce i serce to cud, który spotkał nasze dzieci.
To dzięki Tobie Kochany Profesorze
dziś nasze dzieci z energią i uśmiechem śpiewają dziękując Ci za "naprawione serca".

alt

alt

alt

alt

alt

Kolejnym punktem programu było przedstawienie Koty i kotki w wykonaniu zespołu "Studio Teatru Muzyki i Tańca". Spektakl oparty na słynnych "Kotach" - tego nie da się opisać to trzeba zobaczyć - a dla tych, którzy nie widzieli pozostają zdjęcia. Ps. Najmłodszym najbardziej podobały się myszki.

alt

alt

alt

alt

alt

alt

Po zakończeniu uroczystości wszyscy zostali zaproszeni do foye.
Profesor, po wyjściu z sali, dostał się w szpony prasy, ale udało się nam go odzyskać i wznieść na jego cześć toast lampką szampana i odśpiewać Mu sto lat.
Każdy chciał zamienić z Nim choć słówko i uzyskać podpis w książce "Dziecko z wadą serca - poradnik dla rodziców" napisanej pod redakcją Profesora. Wszyscy byli tak zaaferowani, że nieomalże nie mieli czasu na drobny poczęstunek, ale nic sią nie zmarnowało, wszystkie pyszności, które pozostały, zostały zawiezione do szpitala w Prokocimiu.
I gdyby nie fakt, że w teatrze było wieczorne przedstawienie pewnie jeszcze wiele godzin byśmy spędzili razem - z Profesorem i poznając się wzajemnie. Tyle razy korespondujemy, rozmawiamy telefonicznie - a tu była możliwość wreszcie poznania się osobiście, wymienienia uścisków - i jak na złość tak mało czasu. No cóż następnym razem trzeba zaplanować takie spotkanie na dłużej.
alt

altalt

alt

alt

alt

alt

 


Facebook Slider

F

o

r

u

m

Facebook Slider