alt
Bjondin znów potrzebuje pomocy
Bjondine Dermaku z Kosowa, której łódzcy lekarze dwa lata temu uratowali życie, przeprowadzając operację usunięcia poważnej wady serca, znowu potrzebuje pomocy.
Dzięki kardiochirurgom z Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi Bjondine wróciła do życia, nauczyła się chodzić, a nawet poszła do szkoły. Niestety, buty ortopedyczne, jakie dziewczynka dostała po operacji w Łodzi, są już za małe, a ich brak spowoduje powrót kłopotów z chodzeniem. Prócz butów dziewczynka potrzebuje też nowych okularów.

Bjondina Dermaku  pierwsze życie dostała  od matki, która urodziła ją w szpitalu (nie cały rok po zakończenia  wojny w Kosowie) w Prisztinie w Kosowie. Drugie życie, dwa lata temu, podarowali jej polscy żołnierze z Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Kosowie - PKW KFOR i  lekarze z Centrum Zdrowia  Matki Polski w Łodzi.

Dziś Bjondina  ma  10 lat i trzy marzenia: pierwsze: chce zostać lekarzem kardiochirurgiem, drugie – mieć dopasowane okulary, trzecie – otrzymać nowe protezy  do nóg.
Przez pierwsze 6 lat życia Bjondine nie miała sił samodzielnie się poruszać. Urodziła się ze złożoną, siniaczą wadą serca zwaną  tetralogią Fallota. Dziura  między komorami serca
i zniekształcone naczynia krwionośne sprawiały, że była niedotleniona.  W Polsce dzieci
z taką  wadą operowane są w pierwszych miesiącach życia, dzięki czemu normalnie się rozwijają.  Takiej szansy nie mają dzieci urodzone w Kosowie. Dziewczynka żyła, dzięki poświęceniu matki, która  stale  nosiła  ją na rękach. Wada serca pustoszyła organizm Bjondine. Dziecko  źle się rozwijało, nie rosło, nie miało nawet siły mówić, na dodatek doszła  krzywica nóg.  Najprawdopodobniej Bjondine nie doczekałaby swoich 10 urodzin, gdyby nie  żołnierze z międzynarodowego kontyngentu wojskowego KFOR.

Losem dziewczynki cztery lata temu  zainteresował się kapitan Radosław Ambroziak,
z Kontyngentu Wojskowych Sił Pokojowych (PKW KFOR) w Kosowie. Zadaniem żołnierzy było poznanie warunków życia ludności, odwiedzanie wiosek. Podczas jednej z takich wizyt kapitan dowiedział się od wujka dziewczynki o jej poważnej  chorobie. Gdy kapitan pierwszy raz zobaczył  ją siną, ledwo żyjącą podjął błyskawiczną decyzję o szukaniu dla niej pomocy.  Dowódca batalionu wyraził natychmiastową zgodę, dzięki czemu ruszyła akcja ratująca życie Bjondine. W Kosowie nie było warunków do przeprowadzenia operacji. Trzeba było dziewczynkę operować w Polsce. W akcję włączyła się Fundacja Serce Dziecka.
Dzięki ogromnej życzliwości wielu ludzi  i instytucji udało się zorganizować przyjazd dziewczynki do Polski na operację. Profesor Jacek Moll zoperował serce małej Albanki.
Prócz operacji serca mała Bjondine otrzymała też nowe protezy nóg.

Dziś Bjondine potrzebuje nowych protez oraz nowych okularów.
Bez nich nie będzie mogła dalej chodzić do szkoły.
Pomóżmy zebrać fundusze na ich zakup.

Każdy kto chciałby pomoc dziewczynce może to zrobić za pośrednictwem Fundacji Serce Dziecka
Przelewy należy kierować na:  
Fundacja Serce Dziecka im. Diny Radziwiłłowej,              
ul. Narbutta 27, 02-536 Warszawa       
Nr konta na wpłaty złotowe  PL 12 1160 2202 0000 0001 4668 2533,
Nr konta na wpłaty w euro  PL 09 1160 2202 0000 0001 2152 1272,
 SWIFT BIGBPLPW
KONIECZNIE Z DOPISKIEM Bjondina Dermaku
  
                                     


Facebook Slider

F

o

r

u

m

Facebook Slider