Koncert charytatywny dla Kuby Sajdaka
Podczas sobotniego koncertu dla małego Kuby  zebrano dokładnie 4.767 złotych i 13 groszy. Wszystkim zaangażowanym w tę akcję serdecznie dziękujemy.


Jego mama jest szczęśliwa. Twierdzi, że to wystarczy na dwa kilkunastodniowe turnusy rehabilitacyjne.
Taki dochód z koncertu był możliwy dzięki pracy i zaangażowaniu wielu młodych ludzi. Sami podjęli się organizacji koncertu, nie mając za sobą żadnych organizacji pozarządowych ani instytucji. Robili plakaty, wydali ulotkę, zapraszali zespoły, a później kwestowali w domu kultury i na ulicach miasta.
Filip Jędrzejewski, który wziął na siebie ciężar organizacji koncertu, powiedział nam, że bardzo się bał, bo taką imprezę organizował po raz pierwszy. Twierdzi, że nieocenioną pomocą służył całej idei koncertu Kuba Gołębiowski i wielkie grono wolontariuszy.
Młodzi zmawiali się na Facebooku i pocztą pantoflową. Stroną medialną przedsięwzięcia zajęła się nasza redakcja. Informacje pojawiły się też w lokalnych gazetach, internecie, na stronach urzędu miejskiego. Cieszymy się, że mogliśmy pomóc w tak ważnej sprawie.
A teraz koncert. Na początek poszło L’ombelico del Mondo ze swoją energetyzującą muzyką. Bębnami, piszczałkami i innymi tego typu instrumentami rozgrzali pierwszych widzów do czerwoności. Jak trzeba było zejść ze sceny, poszli grać na ulicę przed dom kultury. W ten sposób przyciągali publiczność. Były też warsztaty bębniarskie dla chętnych i sporo dobrej zabawy.
Specjalnie z Rybna przyjechali strażacy z OSP. Dali pokaz ratownictwa medycznego, a potem zasad udzielania pierwszej pomocy. Dużo osób spróbowało swych sił w tej ważnej umiejętności, m.in. wiceburmistrz Marek Fergański. Można było zmierzyć ciśnienie, zjeść dobre ciacho i kupić własnej roboty aniołka, wrzucając do puszki jakiś datek. Pyszne wypieki zaserwowały panie z klubu seniora i zaprzyjaźnione mamy. Przed MOK na Żeromskiego można było oglądać piękne motocykle i świetnie utrzymaną białą syrenkę kabriolet.
Na scenie wystąpili: zespół Torn, Sonia ze wsi Warszawa, Ola Pawlik i Przyjaciele oraz Dell Arte – zespół, którego członkowie najbardziej zaangażowali się w organizację imprezy. Z tym wiąże się też niezwykła historia. Przed występem grupy ze stojaka spadła gitara Filipa Jędrzejewskiego i pękła jej główka. Znalazł się anonimowy darczyńca, który zaofiarował 500 zł na nową gitarę. Ale Filip szlachetnie zaproponował, aby te pieniądze trafiły do puszki. I tak się stało.
Warto jeszcze wspomnieć o licytacji, którą rozpoczął burmistrz Piotr Osiecki, kupując butelkę wina za 100 zł. Wino nie było zwyczajne, bo organizatorzy otrzymali trzy butelki opatrzone autografami znanych aktorów. Zlicytowano także inne cenne gadżety, m. in. zestaw kolekcjonerski w postaci plakatu i płyt winylowych zespołu TSA, płytę solową Marka Piekarczyka, kostkę do gitary gitarzysty Metaliki, naciągi do perkusji grupy Coma, komiks autorstwa M. Milczarka i obraz jego mamy oraz wiele innych przedmiotów. W euforii zdarzeń na sprzedaż wystawił swoją gitarę basową członek Dell Arte. Poszła za  350 zł.
Godny podziwu jest entuzjazm młodych ludzi i umiejętność zjednoczenia się wokół cennej idei. Pewnie gdyby Kuba potrafił mówić, podziękowałby wszystkim. Na razie wielkie podziękowania składają jego rodzice.
Zebrane pieniądze trafią teraz na konto fundacji, która wspiera Kubę. Jeśli ktoś chciałby dorzucić nawet drobny datek, zachęcamy.
Dane Fundacji Serce Dziecka im. Diny Radziwiłłowej: ul. Narbutta 27/1, 02-536 Warszawa
www.sercedziecka.org.pl
KRS 0000266644
Nr konta na wpłaty złotowe: 12 1160 2202 0000 0001 4668 2533,

Fundacja posiada status organizacji pożytku publicznego, zatem wpłaty 1% i darowizny podlegają odliczeniom podatkowym. Każda wpłata powinna być opatrzona dopiskiem: na leczenie i rehabilitację Jakuba Sajdaka


Źródło: e-sochaczew.pl (autor: Jolanta Sosnowska)






 


Facebook Slider

F

o

r

u

m

Facebook Slider