|
|
|
AleksanderHLHS
Jestem w Warszawy. Byliśmy tacy szczęśliwi, ślub 10 maja, a 21 lipca już wiedziałam, że jestem w ciąży!! Do Dr Roszkowskiego poszliśmy z mężem prywatnie żeby nagrać dziecko na kasetę video. Był to 22 tydzień ciąży; 21 listopada zeszłego roku. Usłyszeliśmy o tym, że czemu tak późno i że nie ma co nagrywać, bo i tak nic z tego. Byłam załamana. Dr Roszkowski zadzwonił do Dr Dangel i w poniedziałek przyjęła mnie ona w szpitalu na Karowej. Niestety moje marzenia o błędzie Dr Roszkowskiego się rozwiały. Potwierdziła diagnozę. Złożona wada serduszka - HLHS. Potem byliśmy w Łodzi (Prof. Moll) i Krakowie (Prof. Malec). Wybrałam Kraków. Nalegałam na cc, bałam się o synka. Termin miałam na 26 marca, więc już 15 pojechałam do Krakowa z mamą. Mąż miał przyjechać później. 22 marca urodził się nasz synek, od razu zabrano mi go i przewieziono do Prokocimia. Mąż kursował między szpitalami. A ja tylko pytałam czy żyje maluszek. Wypuścili mnie dopiero 27 marca. Już 30 Prof. Malec zoperował naszego Aleksandra Filipka i wszyscy wierzyliśmy że będzie dobrze, przeżył operację.. przeżył 1-szą dobę.. Odszedł 4.04.2004. Mąż chciał żeby wtedy się urodził.. mówił że taka ładna data na urodziny... Tak strasznie tęsknimy, kochamy i zawsze będziemy pamiętać. Poznałam na Prokocimiu Szymona Radziwiłł - miał 3-cią operację. Pozdrawiam Was i dzieciaczki. Maria Książek Opracowane przez Marię Książek mamę Aleksandra Filipka Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. |

.gif)



Aleksander