altKasia Jesionkowska
Tetralogia Fallota
 
 
 
Mam na imię Kasia jestem osobą z wrodzoną wadą serca pod postacią Tetralogii Fallota. Przeszłam 3 operacje serca – korekcję całkowitą, kiedy miałam 5 lat a następnie dwukrotną wymianę homograftu płucnego w wieku 16 i 22 lat. W 2008 wszczepiono mi zastawkę tętnicy płucnej przezskórnie, bez otwierania klatki piersiowej.
 
Myślę, że wada serca nigdy nie stanowiła dla mnie przeszkody, aby prowadzić normalne życie. Po pierwszej operacji bardzo długo myślałam, że jestem zupełnie zdrową osobą i nie mam raczej jakichś większych problemów ze zdrowiem. Dopiero pod koniec szkoły podstawowej zaczęłam się czuć coraz gorzej. Miałam coraz mniej sił, szybciej się męczyłam i ciągle kręciło mi się w głowie. Okazało się, że mój homograft uległ zwapnieniu i potrzebna jest kolejna operacja. Na szczęście po tym zabiegu poczułam się lepiej i mogłam bez problemu wrócić do szkoły. Kiedy byłam na 3 roku studiów mimo, że czułam się całkiem dobrze, ze względu na znaczne zwężenie, musiałam przejść kolejną wymianę homograftu płucnego. Niestety w rok po operacji okazało się, gradient jest nadal wysoki. Pomimo wykonanej plastyki balonowej wyniki nie poprawiły się. Jednak nie miałam większych problemów zdrowotnych więc lekarze zdecydowali, że będą czekać z kolejnym zabiegiem. W 2008 roku pojawiła się możliwość wszczepienia zastawki płucnej bez otwierania klaki piersiowej. Poddałam się temu zabiegowi i nie żałuję. Poczułam się po nim naprawdę dobrze. Nie zdawałam sobie sprawy, że moja wydolność i jakość życia polepszy się tak znacząco.

Pomimo wady serca mogę również uprawiać sport.  Znaczne obniżenie wydolności odczuwałam jedynie przed drugą operacją. Jako dziecko uczęszczałam na lekcje wychowania fizycznego, a ponieważ przez rok po pierwszej operacji codziennie ćwiczyłam byłam nawet bardziej elastyczna niż inne dzieci. Obecnie bardzo lubię chodzić po górach i jeździć na długie wycieczki rowerowe. Moim zdaniem wada serca to nie koniec świata, a wyzwanie, któremu trzeba podołać. Osoby z wadami serca muszą zmagać się z przeciwnościami losu już od najmłodszych lat przez co są bardziej uparte w dążeniu do celu niż ich rówieśnicy. Ponadto, choroba nie musi zawładnąć całym naszym życiem. Można tak je „zaprogramować”, żeby wada serca nie przeszkadzała nam normalnie funkcjonować
.

alt  alt
 
alt
 


Facebook Slider

F

o

r

u

m

Facebook Slider