altMonika Kęska
Złożona wada serca 
 
 
 
Jestem Monika, mam 27 lat i wrodzoną wadę serca pod postacią pojedynczej komory (wspólny kanał przedsionkowo-komorowy) z przełożeniem wielkich pni tętniczych i zwężeniem tętnicy płucnej oraz nieprawidłowy spływ żył płucnych. Wadę wykryto u mnie dopiero miesiąc po urodzeniu. Pierwszą operację miałam w wieku 7 lat w 1992 r. bo nikt nie chciał się wykonać  zabiegu. Na szczęście trafiłam do Instytutu Kardiologii w Aninie, gdzie prof. Jacek Różański  z zespołem podjął się operacji. Drugą i trzecią operację miałam w 1995 r. Było to wczepienie sztucznej zastawki mitralnej. Po 6 miesiącach z powodu przecieku dokonano wymiany tej zastawki. Po  jakimś czasie ‘’przyplątała’’ mi się arytmia czy jak to nazywają lekarze częstoskurcze nadkomorowe. Na początku zdarzały się rzadko- raz - 2 razy do roku. Potem bywałam w szpitalu już co tydzień i 2008 roku w kwietniu podjęto decyzję o ablacji. Niestety po miesiącu wróciło to samo więc wykonano drugą ablację.  Jak na razie jest lepiej. Staram się żyć normalnie. Pracowałam przez jakiś czas. Obecnie szukam pracy.  Zwiedzam Polskę.  ‘’Włóczę’’ się po koncertach i staram się spełnić choć trochę swoich marzeń.
 
alt    alt

 

alt
 


Facebook Slider

F

o

r

u

m

Facebook Slider