Kot Wiktor

alt
Wada złożona.
 

 

 

Nasz Wiktorek ur.08.07.2010r. we Wrocławiu. Od samego początku ciąża przebiegała z komplikacjami ciągle więcej leków a pomimo tego lekarze na badaniach Usg zapewniali że, dziecko rozwija się dobrze i nie ma żadnych wad rozwojowych co napisali na badaniu .Ucieszyłam się, ale nie na długo. Pod koniec ciąży będąc w innym mieście dokładnie we Wrocławiu źle się poczułam i weszłam do szpitala na .ul. Dyrekcyjna i wtedy świat mi się zawalił. Po zrobieniu Usg dowiedzieliśmy się że dziecko ma poważną wadę złożoną siniczną serca co potwierdziła pani kardiolog i wyjaśniła jak leczy się tą wadę i że to nie zakończy się przy jednaj operacji.

altalt

Dwa tyg .później po przyjechaniu na kontrolną wizytę zrobił szybko cięcie cesarskie gdyż tętno zanikało to było straszne po operacji nie móc się ruszyć i zobaczyć dziecka. Długo Wiktorek miał problem z oddychaniem nie umiał ssać męczył się. Po miesiącu jak byliśmy w domu spadała mu saturacja co urządzenie nam wskazywało ale wiedzieliśmy co mamy robić ,ale zaczął mieć napady anaksomiczne siniał i już musiał mieć operacje. Odbyła się ona 28.09.2010r. w Dolnośląskim Centrum Chorób Serca we Wrocławiu operacje przeprowadził dr. n.med. G. Sharma. To oczekiwanie na wynik operacji był ciężki , ale jak zobaczyliśmy twarz lekarza uśmiechniętego to wiedzieliśmy ,że operacja się udała i tak było .W dniu 06.10.2010r. gdy szłam do Wiktorka okazało się ze się dusi i ma znaczny spadek saturacji szybko został zabrany na blok operacyjny celem założenia kolejnego zespolenia przez cięcie centralne , gdyż poprzednie zakrzepło. Strach i ból w duszy to czekanie na wynik operacji, żal do życia czemu los daje cierpieć Wiktorkowi czemu nas to spotkało .alt Różne myśli przechodziły przez głowę. Na szczęście operacja się udała i miał kolejne zespolenie z tym,że zespolenie ,które wcześniej zakrzepło po drugiej operacji tez zaczęło działać, co spowodowało nadciśnienie ,zakwaśice, słaba kurczliwość lewej komory zaleganie w przewodzie pokarmowym, respirator oddychał za Wiktorka dugi czas. Lekarze byli zdziwieni ,że pomimo tych wszystkich powikłań po operacji Wiktorek walczył nawet dostawał leki uspakajające tak chciał żyć i wygrał walkę 08.11.2010r byliśmy w domu. Chodzimy na rehabilitacje i do różnych specjalistów. Czekamy na kolejną ostatnią operacje ,którą chcemy ,aby była wykonana w Monachium.
Wiktorek na co dzień jest nadzwyczajnie wesołym spokojnym dzieckiem ma w sobie bardzo dużo energii cała radość w domu to on dający wewnętrzną siłę , wiarę i nadzieje na lepsze jutro.

Wiktorek puka do serc tych ludzi ,którzy pomogą mu w realizacji kosztownej operacji i przekażą choć 1% od podatku. Tak niewiele może okazać się daniem szansy życia. Wiktorek może w zamian powiedzieć jedynie Dziękuje, ja też będę pomagać innym.

 



 
Serdecznie prosimy o pomoc w zebraniu funduszy na dalsze leczenie Wiktora.
 
Pomoc finansową prosimy kierować na konto:
Fundacja Serce Dziecka im. Diny Radziwiłłowej
ul. Narbutta 27 lok.1, 02-536 Warszawa
Nr konta na wpłaty złotowe PL   ,

Nr konta na wpłaty w euro PL 09 1160 2202 0000 0001 2152 1272


SWIFT BIGBPLPW 
koniecznie z dopiskiem: ZC 6260 Wiktor Kot
 
1% podatku prosimy przekazać w rozliczeniu rocznym PIT,
w którym należy podać:
 KRS 0000266644
a w polu informacji dodatkowych: ZC 6260 Wiktor Kot


Facebook Slider

F

o

r

u

m

Facebook Slider