Gryka Jacek

alt
 
TGA, VSD, zwężenie tętnicy płucnej.
 
 
  

Jacek urodził się 13 grudnia 2008 roku, jednak nie w swoim rodzinnym mieście, jak jego starsza siostra. Przyszedł na świat prawie 500 km od domu w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Ciąża przebiegała bez zastrzeżeń, jednak miałam przeczucie, że ?coś będzie nie tak?. Podczas badania USG 3D w 20 tygodniu ciąży została wykryta bardzo poważna złożona wada serca pod nieznanym skrótem TGA VSD PS. Diagnoza brzmiała przełożenie pni tętniczych wielkich z ubytkiem międzykomorowym i zwężeniem tętnicy płucnej. Od tamtego czasu bardzo uważałam na siebie. W 38 tygodniu musiałam być na terenie Łodzi, a w 39 tygodniu hospitalizowano mnie w ICZMP, aż do rozwiązania. Gdyby Jacek przyszedł na świat w swoim mieście, raczej nie miałby szansy na przeżycie. Urodził się naturalnie z wagą 4200 g, był piękny i różowy, dostał aż 9 punktów w skali Apgar. Po porodzie miał farmakologicznie podtrzymaną drożność przewodu Botalla. Wystąpiły zaburzenia oddychania. Stan był ciężki, ale stabilny. Po tygodniu uzgodniono, iż będzie miał przeprowadzony zabieg Rashkinda. 7 doba była bardzo ciężka. Strach, obawa, mnóstwo rozterek i niepewność. Pożegnałam się ze swoim maleństwem i oddałam w bardzo dobre ręce. Na szczęście zabieg odbył się szybko, bez żadnych powikłań. W oddziale intensywnej opieki noworodka spędził 3 doby.

W trzecim tygodniu życia podczas dalszego pobytu w szpitalu u Jacka pojawiły się problemy z jedzeniem. Chętnie pił mleko, jednak wszystko zwracał. Była to niedrożność przewodu pokarmowego ? pylorostenoza. Znów sala operacyjna i neonatologia. Jacek wybudził się planowo, jednak był znacznie odwodniony. Po założeniu wkłucia centralnego nóżka synka wyglądała przerażająco. Dwa razy większa od drugiej, sina i zimna. Wiele się nacierpiał. W sumie Jacek od urodzenia spędził prawie 1,5 miesiąca w szpitalu. 25 lutego 2013 roku Jacek miał zabieg cewnikowania serca z zamknięciem kolaterali systemowo-płucnej. Było to niezbędne przygotowanie do operacji Rastelliego. Mieliśmy wyznaczoną datę operacji, jednak syn rozchorował się, a homograft trafił do innego dziecka. A stan Jacka z dnia na dzień był coraz gorszy? W końcu w 7 listopada 2013 roku przeszedł najważniejszą operację, która trwała 5,5 godziny. Synek rehabilitował się szybko i był bardzo dzielny. ?Nigdy nie miałam takiego pacjenta? ? tak siostry mówiły o nim. Pobyt przebiegł bez powikłań. Niestety operacja ta, nie będzie ostatnia?

Dalsze leczenie syna prowadzimy w poradni kardiologicznej w Szczecinie oraz Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Przez ponad pół roku od narodzin comiesięcznie odwiedzaliśmy Instytut. Pomimo tak ciężkiej wady serca i tylu przeżyć Jacek jest uśmiechniętym i bardzo pogodnym dzieckiem. Jest szczupły i drobny. Rozwija się prawidłowo pod względem intelektualnym i emocjonalnym, jednak sporo mu brakuje do rówieśników. Wada serca predysponowała go do ograniczonej ruchliwości. Jacek nigdy nie biegał, mieliśmy podejrzenie o porażenie połowicze. Jesteśmy pod kontrolą neurologiczną. Obecnie, po nauczaniu indywidualnym w domu, wrócił do oddziału przedszkolnego, jest w ?zerówce?. Radzi sobie, ale ciągle próbuje dorównać swoim koleżankom i kolegom.

Zwracam się z prośbą do osób dobrej woli o pomoc finansową. Ze zgromadzonych środków chciałabym pokryć dojazdy do poradni, zapewnić opiekę podczas pobytów w szpitalach w Szczecinie i Łodzi oraz koszty związane z operacją, leczeniem i rehabilitacją.


Za wszelki gest z góry bardzo dziękuję,


Agnieszka Gryka

alt  
  
Serdecznie prosimy o pomoc w zebraniu funduszy na dalsze leczenie Jacka

Darowizny prosimy kierować na konto:
Fundacja Serce Dziecka im. Diny Radziwiłłowej
ul. Narbutta 27 lok.1, 02-536 Warszawa

Nr konta na wpłaty w euro PL 09 1160 2202 0000 0001 2152 1272


SWIFT BIGBPLPW
koniecznie z dopiskiem: ZC 6526 Jacek Gryka
 
1% podatku prosimy przekazać w rozliczeniu rocznym PIT,
w którym należy podać:
KRS 0000266644
a w polu informacji dodatkowych: ZC 6526 Jacek Gryka


Facebook Slider

F

o

r

u

m

Facebook Slider