Gadomski Wiktor

altTaussing- Bing- przełożenie naczyń, hypoplastyczny łuk aorty, duży ubytek przegrody międzykomorowej.

 

 

Po drugiej operacji Wiktorka ( 02.01.2015) lekarze z Katowic podjęli decyzję , iż nie wykonają u Wiktorka przełożenie i załatania ubytku, wykonają zespolenie Glena, gdyż widzą większą szansę przeżycia . Wspólnie z mężem szukaliśmy pomocy kto podjąłby się wykonania serca dwukomorowego u synka.

Dwa razy z mężem odwołaliśmy operację Glena u  synka i trafiliśmy do Edwarda Malca, który nakierował nas na Profesora Molla uznając, iż w Polsce tylko on jest w stanie podjąć się skomplikowanego przełożenia u Wiktorka ze wzgl. na duży ubytek oraz dysproporcję w wielkości naczyń z ich położeniem. Ciężko jest się skontaktować z Profesorem Mollem, w związku z czym mąż o 4 rano wsiadł w samochód i pojechał do Łodzi z wynikami syna stawiając wszystko na jedną kartę czy uda mu się go złapać. Udało się. Profesor wysłuchał męża, uznał, że  widzi tylko rozwiązanie dwukomorowe i poprosił by szpital GCZD Katowice się z nim skontaktował. 

Wiktorek miał niskie saturacje dlatego po 2 operacji nie trafił do domu. Załatwiliśmy przekazanie Wiktorka między szpitalami (30.01.2015r.)

Dnia 11.02.2015 w ICZMP w Łódzi  Wiktorek miał trzecią operację- całkowitą korektę wady serca, tj: duży ubytek między komorowy (14 mm), ubytek między przedsionkowy (9,5mm wykonany cewnikowaniami), przełożenie dużych naczyń oraz niedomykalność zastawki tętnicy, obecnie zastawka aortalna.

Po operacji widząc Wiktorka podpiętego pod respirator i inne urządzenia nie mogliśmy uwierzyć, że nasz syn ma taką piękną cerę ( nie siną) i czerwone usta. W ogóle się nie martwiliśmy, czy przeżyje, oboje z mężem czuliśmy, że będzie dobrze. Podczas operacji Wiktorka ja spokojnie czytałam książkę, sama się dziwiłam, że się nie denerwuję, czułam wewnętrzny spokój i mój mąż również. Widocznie był to jakiś znak.:) Na popie pani doktor powiedziała nam, że Wiktor po wybudzeniu starał się wyciągnąć sobie rurkę od respiratora, a miał ok 5,5 miesiąca!. Bali się i zostawili mu respirator na jedną dobę.

Na oddziale kardiochirurgii, ok 2 tyg po operacji, mieliśmy wyjść do domu, na dzień przed wypisem Wiktor dostał kaszlu, zapalenie płuc. Wyszliśmy do domu 11.03.2015. :)))
i jak to u dzieci serduszkowych rozkarmianie.

Do tej pory Wiktor nie przepada za jedzeniem, ale dajemy radę :) Wikuś ma już 9,5 miesiąca, jeszcze nie siedzi, mamy rehabilitacje i pracujemy by synek nadrobił zaległości:). Skupiamy się by był jak normalne dziecko i uczę się  zabierać go na małe wycieczki.

Serdecznie prosimy o pomoc w zebraniu funduszy na dalsze leczenie Wiktora.

Pomoc finansową prosimy kierować na konto:
Fundacja Serce Dziecka im. Diny Radziwiłłowej
ul. Narbutta 27 lok.1, 02-536 Warszawa
 
Nr konta na wpłaty złotowe PL

Nr konta na wpłaty w euro PL 09 1160 2202 0000 0001 2152 1272

SWIFT BIGBPLPW
 
koniecznie z dopiskiem: ZC 6764 Wiktor Gadomski
 
1% podatku prosimy przekazać w rozliczeniu rocznym PIT,
w którym należy podać:
KRS 0000266644
a w polu informacji dodatkowych: ZC 6764 Wiktor Gadomski


Facebook Slider

F

o

r

u

m

Facebook Slider