Zakrzewski Wojciech

alt

Złożona wada serca.

 

 

Długie oczekiwanie na narodziny dziecka, potem radość, wydawało się, że na świat przyszedł zdrowy chłopczyk. Jednak kilka godzin po porodzie okazało się, że Wojtuś ma ciężką wadę serca. Wadę, która zagraża jego życiu. Operacja na otwartym sercu i szereg wykonywanych dotychczas zabiegów nie pomogły, aby wyleczyć je całkowicie. Wojtuś nie otrzymał kwalifikacji na dalszego leczenia w SCCS w Zabrzu z powodu zbyt skomplikowanej wady serduszka. Odmówiono mu leczenia również w Krakowie.

Rozpoczęły się konsultacje w innych ośrodkach, poszukiwania nadziei na ratowanie dziecka. Po osobistej rozmowie w Szpitalu Uniwersyteckim na Krakowskim Prokocimiu okazało się, że tam także lekarze nie podejmą się leczenia Wojtka. Pozostał jeszcze jeden człowiek, który mógł pomóc i potężna nadzieja, że on nie odpowie ?nie?. Udało się, Profesor Edward Malec dał nadzieję na wykonanie korekcji wady, szansę o jaką warto jest walczyć.

Od początku narodzin Wojtka rytm życia jego rodziny wyznaczają kolejne wizyty w szpitalu i konsultacje u specjalistów. Wady serca chłopca jest bardzo poważna, składa się na nią szereg anomalii, w tym zarośnięcie zastawki pnia płucnego, ubytek przegrody międzykomorowej oraz silnie rozwinięte naczynia krążenia obocznego MAPCAS. Chłopczyk urodził się 15 grudnia 2013 roku w szpitalu w Bolesławcu i już w pierwszej dobie zaczęły się komplikacje zdrowotne. Po pierwszych badaniach dostał co prawda 10 punktów w skali Apgar, jednakże po chwil zrobił się bardzo siny i został podłączony pod tlen z uwagi znacznego spadku saturacji. Lekarze skonsultowali się ze szpitalem w Legnicy, aby przewieźć Wojtka na specjalistyczne badania w celu rozpoznania przyczyny spadku saturacji. Popołudniu Wojtuś został przewieziony do szpitala w Legnicy, gdzie postawiono diagnozę ? została rozpoznana złożona wada serca.

W 5 dobie życia Wojtek został przewieziony z Legnicy do Zabrza do Śląskiego Centrum Chorób Serca. Cały czas podawany miał Prostin, lek, który utrzymywał go przy życiu. Próby odstawienia Prostinu powodowały spadki saturacji. Po wykonaniu tomografii serca Wojtusia zakwalifikowano do operacji którą wykonano dn. 23.12.2013. Po operacji stan Wojtusia nie poprawił się na tyle, aby mógł opuścić szpital, 27.01.2014 konieczne było wykonanie kolejnego zabiegu ? cewnikowanie serca, poprawiło ono jego stan na tyle, że zmniejszyła się niewydolność serca ? Wojtek przestał być karmiony założoną do żołądka sondą, mógł zacząć jeść butelką i powoli nabierał sił. Niestety okazało się, że pojawiły się kolejne problemy ? z powodu braku tętna na tętnicy grzbietowej prawej stopy zastosowano heparynoterapie, według zaleceń chirurga naczyniowego. Po 2 tygodniach tętno wróciło do normy. Po ponad dwóch miesiącach pobytu w szpitalach Wojtuś po raz pierwszy pojechał do domu. Na konsultacjach 5.02.2014 Wojtuś został zakwalifikowany do dalszego leczenia i ponownego przyjęcia za kolejne 3 miesiące do SCCS w Zabrzu.

Kolejne cewnikowanie diagnostyczne odbyło się 15.05.2014r. Podczas zabiegu niestety nie udało się skutecznie poszerzyć lewej tętnicy płucnej. Po kolejne tygodniowej hospitalizacji chłopczyk wrócił do domu. Następny raz Wojtuś został przyjęty do kliniki w SCCS 17.11.2014 na kolejny zabieg cewnikowania. Wtedy to dwukrotnie wykonano balonową angioplastykę LPA. Po dwóch tygodniach wrócił do domu. Następnie, dnia 02.02.2015 roku Wojtuś został przyjęty do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu w celu zrobienia rezonansu serca, który niestety ze względu na problemy z oddychaniem się nie odbył - odstąpiono od badania.

Dnia 16.12.2014 w Zabrzu odbyła się tomografia serca w celu ustalenia planu dalszego leczenia. Przypadek chłopca omawiano na licznych konsultacjach i konsyliach, za każdym razem Wojtuś nie otrzymywał kwalifikacji do dalszego leczenia w Polsce z powodu zbyt skomplikowanej wady serduszka. Jednak udało się  nam ze Szpitalem Uniwersyteckim w niemieckim Munster, gdzie pracuje światowej klasy specjalista - Profesor Edward Malec. Po konsultacji, ustalono że Wojtek będzie operowany. Wiadomość, która wlała na nowo nadzieję w serca rodziców. Niestety warunki przyjęcia Wojtka do niemieckiej kliniki i wykonania operacji stawiają przed rodzicami chłopca kolejną barierę. Koszty leczenia opiewają na kwotę 36 500 Euro. Jest to obecnie jedyne ograniczenie. Dlatego zwracamy się z ogromną prośbą do każdego, kto jest w stanie choć symbolicznie wspomóc rodzinę w leczeniu ich jedynego dziecka. Mały gest może dać szansę Wojtkowi na normalne życie.

 


Serdecznie prosimy o pomoc w zebraniu funduszy na dalsze leczenie Wojciecha.

Pomoc finansową prosimy kierować na konto:
Fundacja Serce Dziecka im. Diny Radziwiłłowej
ul. Narbutta 27 lok.1, 02-536 Warszawa
 
Nr konta na wpłaty złotowe PL

Nr konta na wpłaty w euro PL 09 1160 2202 0000 0001 2152 1272

SWIFT BIGBPLPW
 
koniecznie z dopiskiem: ZC 6864 Wojciech Zakrzewski
 
1% podatku prosimy przekazać w rozliczeniu rocznym PIT,
w którym należy podać:
KRS 0000266644
a w polu informacji dodatkowych: ZC 6864 Wojciech Zakrzewski


Facebook Slider

F

o

r

u

m

Facebook Slider