Kościńska Blanka

altHipoplazja łuku aorty, koarktacja aorty, ubytek w przegrodzie.

 

 

W ok. 26 tygodniu ciąży dowiedzieliśmy się, iż nasza córeczka za mało przybiera i słabo rośnie. Zdiagnozowano hipotrofię płodu. Po kontroli przepływów przez łożysko, które okazały się prawidłowe, lekarzom "nie spodobało się" serduszko Blanki. Podejrzenie hipoplazji łuku aorty. Byliśmy przerażeni tą informacją, a w głowie kłębiło się tysiąc myśli. Po wizycie kontrolnej w ICZMP w Łodzi -obawy niestety się potwierdziły. Wierzyliśmy jednak w to, że operacja nie będzie potrzebna, lub nie będzie musiała się odbyć tuż po urodzeniu .Nasza Blanka nadal rosła sobie bardzo powoli, a operacje takich maleńkich serduszek są obarczone dużym ryzykiem. Dla jej bezpieczeństwa ustalono, iż poród odbędzie się właśnie w Łodzi. Do szpitala przyjechaliśmy nie 2 tygodnie przed terminem jak wcześniej zakładano, a prawie 4. Lekarze zdecydowali o cięciu cesarskim pod koniec 36 tygodnia ciąży.

Nasza córeczka urodziła się 21 marca. Ważyła 1930 g i mierzyła 45 cm. Zobaczyłam ja tylko na chwilę w trakcie zabiegu. Została przeniesiona do inkubatora i tam podłączono jej stały wlew leku, który miał wspomóc pracę serca i pozostawić drożny przewód Botalla. Z powodu niskiej wagi, Blanka spędziła miesiąc na oddziale Neonatologii. Kiedy waga przekroczyła 2500g została przeniesiona na oddział Kardiologii. Tam, zostało wykonane echo serca, które potwierdziło złożoną wadę serca: hipopolazję łuku aorty, vsd-ubytek w przegrodzie międzykomorowej oraz: koarktację aorty i asd II- ubytek w przegrodzie międzyprzedsionkowej. 

Dotarło do nas, że niestety bez operacji nie wrócimy do domu. Od lekarzy nie usłyszeliśmy pokrzepiających słów:  "Pani córka najpierw musi przeżyć tą operację..." oraz, że; operacja jest bardzo skomplikowana, m.in. ze względu na niską wagę. Operacja zaczęła odwlekać się w czasie ponieważ Blanka "złapała" bakterię i podano jej antybiotyk. Miała anemię i słabe wyniki laboratoryjne , więc przetoczono jej krew.

29 kwietnia, Pani Doktor, która miała dyżur ,po zbadaniu córeczki stwierdziła, że ma niewyczuwalne tętno w tętnicy udowej. To nie był dobry znak. Jeszcze tego samego dnia wykonano echo serca i okazało się, że zamyka się samoistnie przewód Botalla, który miał pozostać drożny do operacji. Lekarze nie potrafili wyjaśnić co było przyczyną. Jeszcze tego samego dnia Blanka w stanie krytycznym trafiła na stół operacyjny. Operacja Crafoorda, trwała ok 3 godzin a my ten czas spędziliśmy na modlitwie. Wierzyliśmy w to, że będzie dobrze. I tak się stało.. operacja się powiodła. 

Profesor J.Moll i Dr. M.Moll uratowali naszą  małą córeczkę. Blanka szybko dochodziła  do siebie i po ok 2 tygodniach pobytu na oddziale Kardiochirurgii zostałyśmy wypisane do domu. Nie mogłam uwierzyć, że wracamy. Byliśmy szczęśliwi. Pierwsze dni i tygodnie w domu leciały bardzo szybko. "Po drodze" przytrafiła nam się infekcja ucha, która wymagała hospitalizacji. W szpitalu wykonano również kontrolne badanie echo serca, które niestety nie napawało nadzieją. Aorta zwężała się ponownie.. wówczas przypomnieliśmy sobie słowa Profesora, który powiedział, że ReKoarktacja to częste powikłanie po operacji na noworodkach z niską masą urodzeniową. Nie spodziewaliśmy się jednak, że nastąpi to tak szybko: po niecałych dwóch miesiącach od operacji. Dostaliśmy skierowanie do Łodzi. Tam po ponownej kontroli, potwierdzono krytyczne zwężenie.

29 czerwca Blance zrobiono cewnikowanie serduszka. Przez cewnik wprowadzono balonik, który poszerzył zwężenie aorty.Zabieg się udał i po ok tygodniu znów mogliśmy zabrać córeczkę do domu, gdzie czekał na nią starszy braciszek .

Obecnie czekamy na kolejną kontrolę , która ma się odbyć w lutym. Lekarze nastawili nas, iż Blankę w przyszłości czeka jeszcze zabieg wstawienia stentu w aortę. Na chwile obecną , jest jeszcze na to za mała. 

Blanka to bardzo radosna i uśmiechnięta dziewczynka. Ma dopiero 8,5 miesiąca a jej uśmiech napawa energią na każdy dzień. Ze względu na hipotrofię jak również wadę serduszka, jest bardzo drobna i rośnie w swoim tempie. Dla nas jednak, jest idealna... Zoperowane małe serduszko wymaga stałych kontroli, dojazdów do szpitala, pobytu na miejscu, oraz dalszego leczenia.

Serdecznie prosimy o pomoc w zebraniu funduszy na dalsze leczenie Blanki.

Pomoc finansową prosimy kierować na konto:
Fundacja Serce Dziecka im. Diny Radziwiłłowej
ul. Narbutta 27 lok.1, 02-536 Warszawa
 
Nr konta na wpłaty złotowe PL

Nr konta na wpłaty w euro PL 09 1160 2202 0000 0001 2152 1272

SWIFT BIGBPLPW
 
koniecznie z dopiskiem: ZC 8110 Blanka Kościńska
 
1% podatku prosimy przekazać w rozliczeniu rocznym PIT,
w którym należy podać:
KRS 0000266644
a w polu informacji dodatkowych: ZC 8110 Blanka Kościńska


Facebook Slider

F

o

r

u

m

Facebook Slider