Kupnicki Fabian

altZłożona wada serca.

 

 

Fabianek jest naszym jedynym dzieckiem. jest pogodnym i żywiołowym chłopcem. O tym, że będzie miał chore serduszko dowiedziałam się w 31 tyg ciąży. Nie zapomnę do końca życia tych słów lekarza, ze coś jest nie tak i że muszę jak najszybciej znaleźć kardiologa dziecięcego. Jeszcze tego samego dnia udało mi się dostać do specjalisty, który potwierdził straszna diagnozę: serce jednokomorowe o morfologi komory lewej. Pani doktor wyjaśniła nam, że wady którą mamy nie da się wyleczyć. Że czeka nas leczenie paliatywne trzy etapowe. Od tego dnia żyję z dnia na dzień, w ciągłym strachu o mojego synka. Dwa tygodnie przed terminem porodu, przyjęto mnie na oddział patologi ciąży i monitorowano nas cały czas. Urodziłam o terminie przez CC. Synka nie mogłam zobaczyć, bo leżał w inkubatorze podłączony do różnych rureczek i kabelków. To było straszne, takie maleństwo zabrali i zaczęli sprawiać ból- ciągle myślę co takie dziecko musi czuć i myśli czemu oni mu to robią. W drugiej dobie życia przeprowadzili zabieg Rashkinda, który się nie udał i po tygodniu lekarze podjęli drugą próbę- na szczęście się powiodło. Po zabiegu z oddziału neonatologi na oddział kardiologi dziecięcej. Gdy stan Fabianka się ustabilizował i doszedł do siebie nastał dla nas szczęśliwy dzień powrotu wszyscy razem do domu. Szybko zorganizowaliśmy chrzciny, bo nie wiadomo kiedy byłby potrzebny następny zabieg. Na szczęście wszystko szło dobrze- Fabianek ładnie się rozwijał choć wolniej od innych dzieci i np przy dłuższym leżeniu na brzuszku siniały mu rączki i usta. Gdy miał 10 miesięcy jego serduszko musiało przejść operację w krążeniu pozaustrojowym, wykonano w tedy zespolenie Glena i wycięto IAS. Na szczęście szybko doszedł do siebie i obyło się bez powikłań. z przypisaną masą leków mogliśmy do domu. Nasza radość była ogromna, że możemy być razem- gdyż jest dla nas najważniejszy. Fabian bardzo często choruje, mimo że odizolowujemy go od dzieci i dorosłych chorych, nigdy nie chodzimy gdzie są większe zbiorowiska ludzi to i tak łapiemy infekcje, które w naszym przypadku ciągną się nawet dwa tygodnie. Mimo to dawaliśmy rade, zapożyczając się u każdego z rodziny i w banku. Teraz saturacja zaczęła nam szybko spadać i nasza pani kardiolog powiedziała ,że nie możemy więcej odwlekać następnego etapu leczenia. Czekamy aktualnie na operacje Fontana, która może nieść ze sobą straszne powikłania i jest dużym obciążeniem dla dzieci. Bardzo się boimy o nasze dziecko, bo nie wiemy co nas czeka.  

Serdecznie prosimy o pomoc w zebraniu funduszy na dalsze leczenie Fabiana.

Pomoc finansową prosimy kierować na konto:
Fundacja Serce Dziecka im. Diny Radziwiłłowej
ul. Narbutta 27 lok.1, 02-536 Warszawa
 
Nr konta na wpłaty złotowe PL

Nr konta na wpłaty w euro PL 09 1160 2202 0000 0001 2152 1272

SWIFT BIGBPLPW
 
koniecznie z dopiskiem: ZC 8145 Fabian Kupnicki
 
1% podatku prosimy przekazać w rozliczeniu rocznym PIT,
w którym należy podać:
KRS 0000266644
a w polu informacji dodatkowych: ZC 8145 Fabian Kupnicki


Facebook Slider

F

o

r

u

m

Facebook Slider