Kalinowski Franciszek

alt
Wrodzone zwężenie ujścia tętniczego lewego, zwężenie zastawki mitralnej, niedomykalność i zwężenia zastawki dwudzielnej, prawa tętnica podobojczykowa błądząca, niewydolność serca, zwężenie jelita grubego.

 

 

Ciekawość – niby pierwszy stopień do piekła lecz gdyby nie ona Franka prawdopodobnie by z nami dzisiaj nie było. Po wielu latach starań i leczenia, udało się, zostaliśmy rodzicami. Był to 7 stycznia. Radość w nas była przeogromna, jednak nie wiedzieliśmy ile ciężkiej walki przed nami.

Do 19 tc. wszystko było w porządku. Każde badania wychodziły idealnie. W tym czasie odbywała się Roztoczańska Szkoła Ultrasonografii. Byliśmy ciekawi płci, a następną wizytę u ginekologa mieliśmy „dopiero aż” za tydzień J Nie chcieliśmy tak długo czekać, więc zapisaliśmy się na USG do tej szkoły. Tego dnia wielu młodych lekarzy przykładało głowicę do brzucha i nie zobaczyli nic niepokojącego. Powiedzieli, że będzie to syn i, że wszystko jest OK. Na koniec badania doktor nadzorujący młodych lekarzy przyszedł sprawdzić ich poczynania. Dostrzegł coś, czego nikt z nich nie zauważył, czego nie zauważył żaden ginekolog. Powiedział, że aorta jest tej samej wielkości co pień płucny i zalecił badanie echokardiograficzne w celu dokładniejszego badania i kazał się nie martwić. Oczywiście sprawdziliśmy w Internecie wynik i okazało się, że często tak bywa u płodów w tym okresie, że należy zrobić badanie ECHO i pomierzyć wszystko dokładnie, i na tamtą chwilę myśleliśmy, że wszystko uda się wykluczyć, a nie potwierdzić.

Za 2 dni pojechaliśmy do jednego z najlepszych ośrodków wykonujących badania echokardiograficzne u płodów czyli na ulicę Agatową w Warszawie. Tam usłyszeliśmy pierwszą diagnozę, że jest to STENOZA AORTALNA. Lekarz nam tłumaczył wadę i z czym ona się wiąże, jednak słowa do nas nie docierały. Zostaliśmy umówieni na wizytę za kilka dni do Pani profesor Dangel. Ona potwierdziła wadę, wytłumaczyła ją i po prostu stwierdziła, że Franek nie zostanie zawodowym piłkarzem J Długo oswajaliśmy się i godziliśmy z chorobą. Pytaliśmy, dlaczego nasze dziecko? Nie wiedzieliśmy, że czekają nas o wiele gorsze wieści. Baliśmy się bardzo o nasze długo wyczekiwane maleństwo i bywaliśmy u ginekologów co tydzień. Jakie było nasze zdziwienie, że robiąc badanie USG nikt, z wielu różnych ginekologów, nic nie widział dopóki dopóty nie powiedzieliśmy na co mają zwrócić uwagę. Wszystko przebiegało w miarę normalnie, aż do 32 tc. kiedy to zaczęła się pogarszać funkcja lewej komory serca. Przeczytaliśmy w Internecie co to znaczy i modliliśmy się, aby jednak to była „tylko” stenoza aortalna. W 36 tc. funkcja lewej komory pogorszyła się już w stopniu znacznym. Kazano nam czekać do porodu. Mówiono, że wszystko okaże się po nim.

Franek urodził się siłami natury, 7 września, w 40 tc. w szpitalu Bielańskim. Od razu zabrali go z sali porodowej na oddział intensywnej terapii i podali lek, bez którego by nie przeżył. Na drugi dzień Franka zabrano do Centrum Zdrowia Dziecka. Tam po dokonaniu wszystkich badań stwierdzono, że musimy poczekać jeszcze trochę i zobaczyć jak jego serce będzie sobie radziło. Po 3 dniach powiedziano nam, że Franek musi mieć zrobione cewnikowanie serca. Jednak nie było to nam dane. U Franka wykryto infekcję przewodu pokarmowego, jak się później okazało było to martwicze zapalanie jelit.

Trafiliśmy na intensywna terapię. Dopiero po 2 tygodniach, kiedy stan franka był stabilny zakwalifikowano go po raz kolejny na zabieg cewnikowania serca. Było to niezbędne, bo zdania kardiologów były mocne podzielone. Jedni twierdzili, że uda się uratować lewą część serca, inni natomiast twierdzili, że należy leczyć to serce w kierunku serca jednokomorowego.

Ta godzina, którą Franek spędził na cewnikowaniu trwała wieczność. Modliliśmy się, aby udało się „zrobić” serce dwukomorowe. Jednak diagnoza była inna.  Oprócz stenozy aortalnej, dodatkowo wystąpiła niedomykalność i zwężenie zastawki dwudzielnej, i upośledzona funkcja lewej komory. Wszystko to złożyło się na tą wadę serca zwaną jako HLHS, czyli niedorozwój lewej komory serca. Jednym słowem mówiąc, Franek ma tylko pół serduszka.

Były to najgorsze słowa jakie mogliśmy usłyszeć. Pogodziliśmy się z jedna wadą i tak bardzo poważną. Nie byliśmy przygotowani na inną, w dodatku o wiele bardziej skomplikowaną i stosunkową „dość” młoda wadę serca. Po raz kolejny załamał się nam świat.

 Aby pomóc Franka sercu przeprowadzono przy okazji cewnikowania zabieg Rashkinda, czyli zrobiono „dziurę” między przedsionkami.

Następnie nasz szkrab musiał trochę dojść do siebie, aby móc wykonać zabieg hybrydowy, który pozwoli odłączyć od Franka życiodajny lek. Zabieg został podzielony na 2 części i 30.09 wykonano banding tętnic płucnych, a 5.10 wykonano implantację stentu w przewodzie tętniczym.

Franek ciągle miał problemy z brzuszkiem i po długim czasie diagnozy i badań wykryto zwężenie jelita grubego wskutek, którego 28.10 Franek miał nacinany cały brzuch i wycinaną część jelita grubego. Powoli szykowaliśmy się do wyjścia. Wskaźniki na monitorach wskazywały, że nastąpi to już niedługo. Jednak Franka Matka Prowadząca J dr Brodzikowska jest lepsza niż niejedna maszyna. Badając tętno, pod swoimi palcami, wyczuła, że coś jest nie tak. Nie myliła się. Stent się zwężył. Stent, który utrzymuje życie Franka zamiast wcześniejszego leku. 18.11 został on „naprawiony” na jakiś czas.

24.11 Franek opuścił CZD w stanie stabilnym, jednak tylko na chwilę, gdyż przed Frankiem kolejne poważne operacje na otwartym sercu, które maja za zadanie pomóc przeżyć naszemu synowi i dać mu szansę na normalne życie

Jednak, aby to się stało Franek potrzebuje kolejnych poważnych operacji, wielu leków, rehabilitacji i sprzętów ułatwiających życie dlatego tez prosimy ludzi o wielkich sercach o pomoc dla Franka.

Serdecznie prosimy o pomoc w zebraniu funduszy na dalsze leczenie Franciszka.
 
Pomoc finansową prosimy kierować na konto:
Fundacja Serce Dziecka im. Diny Radziwiłłowej
ul. Narbutta 27 lok.1, 02-536 Warszawa
Nr konta na wpłaty złotowe PL   ,

Nr konta na wpłaty w euro PL 09 1160 2202 0000 0001 2152 1272


SWIFT BIGBPLPW 
koniecznie z dopiskiem: Kalinowski Franciszek
 
1% podatku prosimy przekazać w rozliczeniu rocznym PIT,
w którym należy podać:
KRS 0000266644
a w polu informacji dodatkowych: Kalinowski Franciszek


Facebook Slider

F

o

r

u

m

Facebook Slider