Daszykowska Weronika

alt
Zespół Fallota, atrezja zastawki tętnicy płucnej, anastomozy systemowo płucne, lewostronny łuk aorty
 
 
 
Nigdy wcześniej nie przypuszczałam, że w wielką radość może wpleść się rozpacz tak czarna, że tylko nadzieja pozwala zachować zdrowe zmysły. Naszą radością była moja ciąża, która przebiegała prawidłowo, a urodzona 29.02.2004 r. o czasie córeczka otrzymała 9 punktów w skali Apgar. Czego chcieć więcej? Tymczasem już w pierwszej dobie pani doktor postawiła rozpoznanie: Tertralogia Fallota, atrezja tętnicy płucnej, Mapcas.
Jako pielęgniarka wiedziałam, na czym polega ta wada serca i że leczenie jest wyłącznie chirurgiczne. Wiedziałam też, że wstępna diagnoza może okazać się błędna i z taką wiarą jechaliśmy za karetką wiozącą naszą córeczkę do Krakowa-Prokocimia. Profesor Edward Malec, ówczesny ordynator Kliniki Kardiochirurgii Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego potwierdził pierwszą diagnozę i orzekł, że operacja będzie możliwa dopiero wtedy, gdy odpowiednio rozwiną się naczynia płucne. Należało czekać. Niestety, nie dostaliśmy żadnej gwarancji, że tej operacji doczeka Weroniczka.
Zaczęła się walka o jej życie naszej córeczki a świadomość, że niczym czarna chmura wisi nad nią widmo śmierci, wyzwoliła w nas, rodzicach, nadludzkie siły. Byliśmy gotowi na każde poświęcenie, każde wyrzeczenie, każdą ofiarę byleby tylko wygrać z chorobą, tymczasem mogliśmy jedynie zapewnić jej jak najlepszą opiekę, a w sytuacjach kryzysowych wozić na cewnikowanie serca. Miało to miejsce trzykrotnie w 2004, 2007 i w 2009 r.
W 2009 r. profesor Janusz Skalski, nowy ordynator krakowskiej kardiochirurgii dziecięcej, poprosił nas na rozmowę, podczas której wyjaśnił nam, że ryzyko operacji Weroniki uważa za zbyt duże. W tej sytuacji zdecydowaliśmy się na kolejną konsultację u profesora Malca, który rok wcześniej opuścił Kraków i pracował w Uniwersyteckim Szpitalu im. Ludwiga Maximilliana w Monachium. Po badaniach profesor sam nie podjął się operacji, ale polecił nam profesor a Jacka Molla, kierownika Kliniki Kardiochirurgii Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi.
Pierwszy zabieg unifokalizacji prawostronnej profesor Moll wykonał dokładnie w dniu ósmych urodzin Weroniki. Mimo anizokorii (różnej średnicy źrenic) będącej powikłaniem pooperacyjnym, operacja okazała się wielkim sukcesem. I pomimo iż Weronikę czekają jeszcze kolejne zabiegi, jesteśmy dobrej myśli. Nasza córeczka jest pogodna, w normalnym trybie uczęszcza do szkoły i bardzo dobrze się uczy. Zwolniliśmy ją jedynie z WF, gdyż szybko się męczy, za to swoją kondycję poprawiała na turnusie rehabilitacyjnym w Rzeszowie.
Z coraz odważniejszym optymizmem patrzymy w przyszłość. I choć każda infekcja Weroniki stanowi dla nas ogromny stres, a wielokrotne pobyty w szpitalach, liczne kontrole kardiologiczne bądź okulistyczne i częste badania to kolejne napięcia i emocje, zaś towarzyszące temu koszty ponad wszelką miarę obciążają nasz rodzinny budżet, wierzymy, że podołamy. Mimo to z wdzięcznością przyjmiemy każdą, nawet najmniejszą pomoc.
 

alt  alt
 
Serdecznie prosimy o pomoc w zebraniu funduszy na dalsze leczenie Weroniki
 
Pomoc finansową prosimy kierować na konto:
Fundacja Serce Dziecka im. Diny Radziwiłłowej
ul. Narbutta 27 lok.1, 02-536 Warszawa

Nr konta na wpłaty w euro PL 09 1160 2202 0000 0001 2152 1272


SWIFT BIGBPLPW 
koniecznie z dopiskiem: ZC 6149 Weronika Daszykowska
 
1% podatku prosimy przekazać w rozliczeniu rocznym PIT,
w którym należy podać:
 KRS 0000266644
a w polu informacji dodatkowych:  ZC 6149 Weronika Daszykowska


Facebook Slider

F

o

r

u

m

Facebook Slider