|
|
|
Tadeusz CeluchHLHS
Środki będą przeznaczone na leczenie i zapewnienie opieki dziecku w trakcie pobytu w szpitalu, na leki, wizyty lekarskiej oraz na rehabilitacje i sprzęt rehabilitacyjny.
Tadek urodził 28.08.2009r. w Krakowie ze skrajnie ciężką wadą serca- zespołem niedorozwoju serca lewego (HLHS). Już od piątej doby walczył o życie. W połowie września odbyła się pierwsza operacja zmodyfikowaną metodą Norwooda. Jak ciężka to operacja- trudno nam było sobie wyobrazić. Już sam fakt zatrzymania krążenia i zamrożenia Tadka do 26 °C nas przerażał. Zabieg się udał i Tadek dość szybko zaczął samodzielnie oddychać. Jednak po kilkunastu dniach rana się otworzyła i musiał mieć ponownie zespalany mostek. ![]() Wszystko miało się ku lepszemu, ale Tadek nie chciał jeść i nie radził sobie bez tlenu. Okazało się, że przyczyną tych zaburzeń była dysfunkcja prawej komory-serduszko nie kurczyło się tak jak powinno, a 15.11.2009r. omal się nie zatrzymało. Tak więc na drugą operację musieliśmy czekać w szpitalu. Mimo sinych od wkłuć rączek i nóżek Tadek zaczął się uśmiechać -szczególnie do lekarzy- i bawić się. Zabieg Hemi-Fontanna odbył się 15.01.2010r. Po nim przyszły kolejne komplikacje i załamania. Tadkowe płuca w ogóle sobie nie radziły. Przez dwa miesiące był utrzymywany w śpiączce farmakologicznej, aby jego organizm nie zużywał za dużo tlenu. Wspaniali lekarze kardiochirurdzy z USD jednak się nie poddawali, a Opatrzność czuwała nad Tadkiem. Po cewnikowaniu zaczął bardzo powoli dochodzić do siebie. Po trzech miesiącach został odłączony od respiratora, a w czerwcu wyszliśmy do domu. Po 10 miesiącach! Jego obecny stan jest stabilny, ale niezbyt dobry. Wymaga całodobowego podłączenia do tlenu, otrzymuje mnóstwo leków, w tym także nierefundowany Sildenafil (ok.300zł/mies). W związku z nadkrzepliwością co drugi dzień kontrolujemy współczynnik INR za pomocą specjalnych pasków, także nierefundowanych (200zł/12 pasków). Jakiekolwiek zwiększenie krzepliwości grozi wytworzeniem się skrzepu i zatkaniem i tak już przewężonej tętnicy płucnej. Koszty opieki na d Tadkiem są niestety duże: wspomniane leki, paski, wypożyczenie koncentratora tlenu-160zł/mies. Musieliśmy zakupic ssak oraz inhalator. Chcielibyśmy, aby był rehabilitowany, gdyż ruch sprawia mu dużo radości, ale jego mięśnie za nim nie nadążają. Wiadomo, że moglibyśmy wrócić do szpitala i mieć to wszystko za darmo, ale chcielibyśmy, aby Tadeusz mógł choć troszkę pożyć normalnie. Jest pogodnym i wspaniałym dzieckiem, cieszy się z najmniejszych przyjemności. Ostatnio odkrył na przykład, że potrafi wypluć niesmakującą mu zupę. Koncentrator, który mamy wypożyczony nie pozwala ani na przemieszczanie się po mieszkaniu, ani na spacerki poza dom. Tadek jest obecnie skazany na przebywanie w jednym pokoju, zupełnie jak w szpitalu, dlatego myślimy o zakupie przenośnego. Chcielibyśmy bardzo uprzyjemnić mu życie i sprawiać jak najwięcej radości, aby miał siły znosić kolejne pobyty w szpitalu. Czeka go jeszcze prawdopodobnie cewnikowanie i w końcu trzecia operacja, mająca na celu całkowite odciążenie prawej komory i taką zmianę układu krążenia, by serduszko pracowało jedną komorą i jednym przedsionkiem (jak u żabki). Każda pomoc będzie dla nas dużym odciążeniem. Dziękujemy wszystkim za wsparcie i pomoc. Rodzice Tadeuszka ![]() ![]() Serdecznie prosimy o pomoc w zebraniu funduszy na dalsze leczenie Tadeuszka.
Pomoc finansową prosimy kierować na konto: Fundacja Serce Dziecka im. Diny Radziwiłłowej
ul. Narbutta 27 lok.1, 02-536 Warszawa Nr konta na wpłaty złotowe PL 12 1160 2202 0000 0001 4668 2533,
Nr konta na wpłaty w euro PL 09 1160 2202 0000 0001 2152 1272,
SWIFT BIGBPLPW koniecznie z dopiskiem: "Tadeusz Celuch"
1% podatku prosimy przekazać w rozliczeniu rocznym PIT,
w którym należy podać:
Fundacja Serce Dziecka im. Diny Radziwiłłowej, KRS 0000266644
a w polu informacji dodatkowych: "Tadeusz Celuch"
|





Tadeusz Celuch


