|
|
|
Bartosz WitkowskiZespół Shone’a z towarzyszącym zesp, niedorozwoju lewego serca, o wart. granicznych. Niedomykalność zast. trójdzielnej. Zwężenie zastawki aortalnej znacznego stopnia. Nadciśnienie płucne.
Środki będą przeznaczone na operację i rehabilitację
Bartek ma 2 latka, tyle samo co jego brat-Szymek. Nasze dzieci to jednojajowe bliźnięta. Ogrom radości, ale też niezła szkoła przetrwania To jakby dostać w prezencie cały kosmos. Wyglądają tak samo, czują tak samo, tylko Bartka serce jest inne... ![]() Bartek urodził się 27.08.2008 roku, w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie. Byliśmy szczęśliwymi rodzicami, zwłaszcza że nasze dzieci ostatnie 2 miesiące ciąży (od 28 do 36 tyg.) spędziły wraz z Mamą na Oddziale Patologii Ciąży. Po 12 dniach spędzonych na Oddziale Neonatologii stan Bartka gwałtownie się pogorszył - badanie echokardiograficzne wykazało krytyczną koarktację aorty. Zapadła decyzja, że następnego dnia rano synek będzie przewieziony karetką do Szpitala USD w Prokocimiu. Byliśmy w szoku - jak wszyscy Rodzice w takiej sytuacji. Niestety stan Bartka nadal błyskawicznie się pogarszał i w rezultacie jeszcze tego samego dnia, po zaintubowaniu, trafił do Prokocimia. Tam heroiczną walkę o jego ustabilizowanie stoczyli dr Z. Kordon i dr D. Pypłacz. To Oni dali mu szansę na dalsze życie. Dnia 10.09.2008. miała miejsce pierwsza operacja Bartka. Została wykonana plastyka koarktacji aorty metodą „koniec do końca” i zamknięcie przetrwałego przewodu tętniczego. Kolejne 9 miesięcy to czas, który spędziliśmy szczęśliwie razem w domu regularnie odwiedzając dr Kordona w Prokocimiu (badanie echo). W maju 2009 roku zdiagnozowano u Bartka zwężenie zastawkowe i podzastawkowe aorty znacznego stopnia. Wymagało to kolejnej operacji. Miała ona miejsce już 25.05.2009 roku. Tym razem zrobiono plastykę drogi wypływu z lewej komory. Szybko (po 6 dniach!) zostaliśmy wypisani do domu, ale niestety jeszcze szybciej wróciliśmy z powrotem do szpitala. Okazało się, że Bartek ma płyn w worku osierdziowym i wymaga odbarczenia (drenaż worka osierdziowego). Ten zabieg odbył się 4.06.2009. Kolejny rok minął nam bez problemów z sercem. Chłopcy rozwijali się pierwszorzędnie. Zaczęli powoli chodzić, potem chodzili szybciej, aż wreszcie zaczęli biegać Tylko coraz rzadsze kontrole i wykonywanie badania echo przypominały nam, że Bartek jest „sercowcem”. Tak było do 22.07.2010. Tego dnia Bartek miał zapaść i drgawki. Była 5.20 rano. Jego stan był krytyczny. Na szczęście karetka przyjechała na czas. Dostał tlen i zdążył dotrzeć do szpitala. Po raz kolejny tak bardzo nas wystraszył. Bartek przebywał w szpitalu trzy tygodnie i w stanie „zadowalającym” został wypisany do domu, gdzie miał oczekiwać na kwalifikację chirurgiczną. Wstępnie termin operacji ( uznany jako bezpieczny dla zdrowia dziecka) został wyznaczony na połowę października 2010r. Dziś już wiemy, że Bartek nie miał szans dożyć do tego terminu. Operacja dzięki Państwa nieocenionej pomocy odbyła się w klinice w Monachium 28.09.2010. Po przyjęciu na oddział i wykonaniu kontrolnych badań diagnostycznych serca okazało się, że Bartek jest w stanie krytycznym. Noc przed operacją musiał spędzić zaintubowany na Intensywnej Terapii, a nie jak większość dzieci na oddziale kardiologicznym. Tutaj rozpoczął się kolejny etap walki Bartka o własne życie…kilka razy doszło do zatrzymania krążenia i w związku z tym synek musiał być wielokrotnie reanimowany zanim udało się go przewieźć na blok operacyjny. Jednak Profesor Edward Malec podjął się operacji i po 5 godzinach wspomagany przez ECMO ( sztuczne płuco-serce) Bartek wrócił na oddział IT. Gdybyśmy nie zdążyli dotrzeć do Monachium Bartek żyłby jeszcze maksymalnie tydzień. Po dokładnie 8 dniach jego własne serce zaczęło ponownie pracować i udało się odłączyć Bartka od ECMO. Jeszcze przez długie 70 dni nie oddychał samodzielnie tylko za pomocą respiratora, ale i ta próba w końcu się powiodła. Po 3 miesiącach dostaliśmy wypis i Bartek zaopatrzony w tlen i mnóstwo leków, ale o własnych siłach wrócił do domu. Przed nami niejasna przyszłość. Bartek jest pod stałą opieka kardiologa. Jego serce powoli adoptuje się do zmian, co daje nam nadzieję, że wprawdzie leczenie będzie ciężkie ( prawdopodobne kolejne operacje) i wieloletnie, ale może uda się uniknąć przeszczepu serca i płuc. W związku z tym nadal bardzo prosimy Państwa o wsparcie finansowe i zapraszamy na www.gamonie.com gdzie zamieszczamy aktualności. Iga i Tomek Witkowscy Naszego strachu, nie zrozumie nikt, kto nie czekał na karetkę, potem nie spędził długich godzin pod blokiem operacyjnym i wreszcie nie patrzył na swoje dziecko na oddziale intensywnej terapii. Mamy wielki szacunek dla wszystkich Rodziców, których poznaliśmy osobiście i których znamy tylko z Internetu, za ich heroiczną walkę o życie swoich dzieci. Nasze dzieci dla świata są tylko dziećmi, dla nas są całym światem. Iga i Tomek Witkowscy www.gamonie.com Serdecznie prosimy o pomoc w zebraniu funduszy na dalsze leczenie Bartka.
Pomoc finansową prosimy kierować na konto:
Fundacja Serce Dziecka im. Diny Radziwiłłowej
ul. Narbutta 27 lok.1, 02-536 Warszawa Nr konta na wpłaty złotowe PL 12 1160 2202 0000 0001 4668 2533, Nr konta na wpłaty w euro PL 09 1160 2202 0000 0001 2152 1272, SWIFT BIGBPLPW koniecznie z dopiskiem: "Bartosz Witkowski"
1% podatku prosimy przekazać w rozliczeniu rocznym PIT,
w którym należy podać:
Fundacja Serce Dziecka im. Diny Radziwiłłowej, KRS 0000266644 a w polu informacji dodatkowych: "Bartosz Witkowski" |





Bartosz Witkowski