|
|
|
Dominik NowakHLHS
Zebrane środki przeznaczone będą na leczenie, badania, rehabilitację oraz na zapewnienie dziecku opieki w szpitalach.
Nasze serduszko - Dominiś. Witam serdecznie , Gdy zaszłam w ciążę byliśmy z mężem bardzo szczęśliwi - pod koniec kwietnia miało przyjść na świat nasze pierwsze dziecko. Wyobrażałam sobie nasze wspólne pierwsze spacery nad morzem w maju oraz długie wędrówki po parku. Wymarzony mężczyzna u mojego boku, mój mąż i owoc naszej miłości już w drodze -sielanka młodego małżeństwa, którą szybko pękła jak bańka mydlana.
Pojechaliśmy do Szczecina na badania 3D,by upewnić się ze nasza fasolka rośnie zdrowo. Niestety na wspomnianej wizycie okazało się ze synek ma bardzo poważną wadę serca HLHS. I tak zaczęło się Nasze piekło! Do porodu przeszłam szereg badań , na których potwierdzono tą wadę serca oraz wadę neurologiczną Zespół Dandy Walkera. Czekając na narodziny synka już w Łodzi lekarze przedstawili nam sytuację tak : dziecko się urodzi i umrze!- nie cackali się z nami. Jedynie dr.Węgrzynowski ze Szczecina kazał mi się nie poddawać – wspaniały lekarz i człowiek. ![]() 20 kwietnia urodził się nasz Doniniś z waga 2500.miarą 49 cm i 9 Abgar. Pocałowałam moje maleństwo i zabrano go na odział neonatologiczny .W oczekiwaniu na wieści dotyczące stanu zdrowia małego Nowaczka, starałam się myśleć pozytywnie , jednak łzy same płynęły ponieważ nie mógł być ze mną jak reszta dzieci ze swoimi mami. Wyobrażałam sobie jak on musi się czuć samotny ,sam – bez mamy, obcy ludzie, obce zapachy , co chwilę kłuty. W końcu przeniesiono synka na odział kardiologiczny i mogliśmy być już razem. U Dominisia potwierdzono tylko wadę serca , tylko bo wykluczono wadę neurologiczną, aż bo to jedna z najcięższych wad ,leczona wieloetapowo. Rozpoznano zespół hipoplazji lewego serca z zarośnięciem zastawki aortalnej i hipoplazją zastawki dwudzielnej , za względnie dobrą komunikację międzyprzedsionkową. W 22-giej dobie życia synek przeszedł operację metodą Norwooda. Gdy poszłam dowiedzieć się jaki jest stan dziecka , okazało się że , stan jego jest krytyczny i że mam pójść i pożegnać się z moim serduszkiem… Tak ciężki stan utrzymywał się długo , dopiero w 7mej dobie po operacji można było zaszyć mostek i powoli zacząć wybudzać synka ze śpiączki farmakologicznej. Po dwóch tygodniach pobytu na sali POOP przeniesiono Dominika na intensywną terapię. Synek kilkakrotnie otrzymywał krew. Był również problem z samodzielnym oddychaniem, dopiero na początku czerwca udało się go odłączyć definitywnie od respiratora i przeniesiono nas na Kardiochirurgię. Tam uczyliśmy się jeść, gdyż do tej pory Dominik był karmiony sądą.29.06.2009 wyszliśmy do domu!!!!! W oczekiwaniu na drugi etap operacji , Dominiś często łapał infekcje, do ukończenia jego pierwszego roku szpital stał się naszym drugim domem. 23.02.2010 r. trafiliśmy na odział kardiologiczny w Łodzi ,a już na drugi dzień przeprowadzono drugi etap operacji. Synek mimo to że był słabiutki po wszystkich infekcjach jakie przeszedł do tej pory zrobił nam ogromna niespodziankę i walczył jak lew. Już w pierwszej dobie po operacji oddychał sam i na sali POOP krzyczał Am, Am-co nas bardzo cieszyło, moja mama zawsze mówiła ze jak dziecko głodne to zdrowe i tego się trzymałam. Dominiś szybciutko dochodził do siebie ,już po dwóch tygodniach byliśmy w domu. Nasze Serduszko jest bardzo wesołe, ciągle się śmieje i zaraża tym innych ,łobuzuje oczywiście również.Dziękuje Pani dr.Stanek która czuwała nad nad Naszym synkiem na kardiologii, paniom pielęgniarkom z tego oddziału za opiekę i cierpliwość dla nas rodziców, wspaniałej ekipie lekarzy i pielęgniarek z POOPu i z intensywnej terapii za wsparcie i uśmiech, który jest czasem tak bardzo potrzebny nam rodzicom. Oraz ogromne podziękowania dla prof.Molla,dr.Pietrzykowskiego- oraz wszystkim którzy przyczynili się do tego ze nasz synek, nasze serduszko uśmiecha się do nas!!! Rodzice Dominika Nowaka Serdecznie prosimy o pomoc w zebraniu funduszy na dalsze leczenie Dominika
Pomoc finansową prosimy kierować na konto:
Fundacja Serce Dziecka im. Diny Radziwiłłowej
ul. Narbutta 27 lok.1, 02-536 Warszawa Nr konta na wpłaty złotowe PL 57 1160 2202 0000 0001 0905 3111, Nr konta na wpłaty w euro PL 09 1160 2202 0000 0001 2152 1272, SWIFT BIGBPLPW koniecznie z dopiskiem: Dominik Nowak
1% podatku prosimy przekazać w rozliczeniu rocznym PIT, w którym należy podać:
KRS 0000266644 a w polu informacji dodatkowych: Dominik Nowak
|

.gif)



Dominik Nowak

W oczekiwaniu na drugi etap operacji , Dominiś często łapał infekcje, do ukończenia jego pierwszego roku szpital stał się naszym drugim domem. 23.02.2010 r. trafiliśmy na odział kardiologiczny w Łodzi ,a już na drugi dzień przeprowadzono drugi etap operacji. Synek mimo to że był słabiutki po wszystkich infekcjach jakie przeszedł do tej pory zrobił nam ogromna niespodziankę i walczył jak lew. Już w pierwszej dobie po operacji oddychał sam i na sali POOP krzyczał Am, Am-co nas bardzo cieszyło, moja mama zawsze mówiła ze jak dziecko głodne to zdrowe i tego się trzymałam. Dominiś szybciutko dochodził do siebie ,już po dwóch tygodniach byliśmy w domu. Nasze Serduszko jest bardzo wesołe, ciągle się śmieje i zaraża tym innych ,łobuzuje oczywiście również.