Mam 17 lat i tylko pół serca. Chciałbym wiedzieć, że będę miał też „jutro”.
Cześć, jestem Filip. Mam 17 lat. Moi rówieśnicy planują teraz studia, pierwsze wyjazdy, dorosłość. Ja? Ja każdego ranka sprawdzam, czy moje serce wciąż ma siłę bić. Bo widzicie, urodziłem się z HLHS. To brzmi jak skomplikowany kod, ale w rzeczywistości oznacza jedno: mam tylko połowę serca.
Lekarze kiedyś powiedzieli mojej mamie: „Filip dziś jest, a jutro może go nie być”. Słyszałem to wiele razy. To zdanie towarzyszy mi jak cień od 17 lat.
Moja „armia nieszczęść”
Większość życia spędziłem w szpitalu w Łodzi. Przeszedłem operacje, których nazw nawet nie chcę pamiętać. Każda z nich miała mi dać czas. Ale ten czas staje się coraz trudniejszy. Moje serce słabnie, a razem z nim poddają się inne narządy:
Moja jedyna komora serca pracuje tak ciężko, że niszczy moją wątrobę. Wyniki są coraz gorsze, a ja czuję się coraz słabszy.
Martwica odebrała mi sprawność. Jestem po operacji lewego biodra, a w przyszłym roku czeka mnie prawa strona. Każdy krok to walka z bólem.
Mówią o mnie „trudne dziecko”, ale ja po prostu panicznie się boję. Każdy biały fartuch, każda igła, każda narkoza zostawiły we mnie rany, których nie widać. Mam zaburzenia adaptacyjne – świat poza szpitalem bywa dla mnie za głośny i za trudny.
Moja Mama – mój jedyny ratunek
Mama poświęciła dla mnie wszystko. Dosłownie. Widzę jej zmęczone oczy, gdy co dwa tygodnie zamawia dla mnie specjalistyczne leki robione na receptę. Widzę, jak liczy każdą złotówkę na paliwo, by zawieźć mnie do kardiologa, neurologa czy psychiatry.
Nie chcę być dla niej ciężarem. Chciałbym po prostu żyć. Ale bez leków, bez stałej rehabilitacji i opieki specjalistów – moje „jutro” może naprawdę nie nadejść.
Proszę o szansę
Staję przed Wami nie jako mały chłopiec, ale jako młody mężczyzna, który bardzo chce zostać na tym świecie. Moje leczenie jest niewyobrażalnie drogie. Każda Wasza wpłata to dla mnie leki, które trzymają mnie przy życiu, i terapia, która pomaga mi przestać się bać.
Dziękuję każdemu, kto już mi pomógł. Dzięki Wam wciąż tu jestem. Proszę, nie zostawiajcie mnie i mojej mamy teraz, gdy jest najtrudniej.
Pomóżcie mi wywalczyć moją przyszłość. Chcę po prostu być.
Serdecznie prosimy o pomoc w zebraniu funduszy na dalsze leczenie Filipa.
Pomoc finansową prosimy kierować na konto:
Fundacja Serce Dziecka
ul. Dereniowa 2 lok. 6, 02-776 Warszawa
Nr konta na wpłaty złotowe PL 17 1160 2202 0000 0000 8297 2843
Nr konta na wpłaty w EUR PL 09 1160 2202 0000 0001 2152 1272 SWIFT BIGBPLPW
Nr konta na wpłaty w USD PL 81 1160 2202 0000 0004 9113 6148 SWIFT BIGBPLPW
koniecznie z dopiskiem: ZC 7138 Filip Frątczak
1,5% podatku prosimy przekazać w rozliczeniu rocznym PIT,
w którym należy podać:
KRS 0000266644
a w polu informacji dodatkowych: ZC 7138 Filip Frątczak
Możesz skorzystać z numeru konta:
PLN: 17 1160 2202 0000 0000 8297 2843
EUR: PL 09 1160 2202 0000 0001 2152 1272
Z dopiskiem ZC 7138 Filip Frątczak
Program e-pity by e-file.
Program dedykowany Fundacji Serce Dziecka ze wskazaniem celu szczegółowego dotyczącego konkretnego Podopiecznego, nie umożliwia dokonania swobodnego wyboru i przekazania 1,5% podatku innej organizacji pożytku publicznego/innemu Podopiecznemu Fundacji.