Greckel Michalina

Michalina Greckel
HLHS 



 

Poznajcie Michalinkę, która w swoim krótkim życiu zmieniła już niejedno serce.

Nasza kochana córeczka urodziła się w 36 tygodniu ciąży z najcięższą wadą serca - HLHS. Oznacza to, że do końca swojego życia będzie miała tylko połowę serduszka, która musi pracować za dwie komory. Gdy dowiedzieliśmy się o tym, że nasza córeczka będzie miała problemy z serduszkiem świat dosłownie nam się zawalił. Milion pytań - zero odpowiedzi. Przerażenie, łzy i, co najważniejsze, nieopisana miłość i gotowość do walki o jej życie!

Narodziny Michalinki były dla nas całkowicie niespodziewane - byliśmy tylko na kontroli w Zakładzie Badań Prenatalnych w Łodzi. W dniu kontroli rozpoczęła się akcja porodowa. Po kilkunastu godzinach na świat przyszło nasze największe szczęście. Michalinka urodziła się 16 marca w ICZMP w Łodzi, w 36 tygodniu ciąży, ważyła zaledwie 2100 kg. Od pierwszej chwili była idealna. Mieliśmy ją dla siebie dosłownie na kilka sekund, po czym została przewieziona na oddział neonatologii, a następnie na oddział intensywnej terapii wad wrodzonych noworodków, gdzie nabierała siły oraz masy do I etapu korekty wady serduszka (operacji Norwooda).

Michalinka w chwili narodzin ważyła tylko 2100 gramów. Podstawą do wykonania zabiegu Norwooda jest waga, co najmniej 2500 gramów. Rozpoczęła się walka z czasem. Z uwagi na niską wagę naszej córeczki oraz wysoki przepływ płucny i pogarszający się stan lekarze zdecydowali o wykonaniu bandingu tętnic płucnych. Zabieg ten miał pozwolić przetrwać Michalince do czasu, kiedy będzie gotowa na przeprowadzenie I etapu leczenia. Banding tętnic płucnych został przeprowadzony w 13 dobie życia. Zabieg zakończył się pomyślnie. Michalinka po kilku dobach wróciła z sali pooperacyjnej na oddział kardiochirurgii, gdzie nadal walczyliśmy o każdy wypity mililitr - dokarmiana była sondą, ponieważ była nadal zbyt słaba, aby samodzielnie pić mleko.

12 Kwietnia Michalinka była gotowa do przeprowadzenie operacji Norwooda, osiągnęła wagę 2500 g. Operacja odbyła się w głębokiej hipotermii z wykorzystaniem zewnętrznego obiegu tzw. płuco-serca. Operacja była wykonana na otwartym serduszku i przeprowadził ją jeden z najlepszych kardiochirurgów i bez wątpienia najlepszy człowiek, na jakiego mogliśmy trafić - prof. Jacek Moll . Następne doby były decydujące. Michalinka w stanie ciężkim przebywała na sali pooperacyjnej. Z uwagi na opuchliznę, jej mostek został zamknięty dopiero po 4 dobach. Widzieliśmy jak jej serduszko pracuje, jak oddycha, ale jeszcze nie samodzielnie. Nie mogliśmy jej przytulić. Nie mogliśmy zrobić nic, aby jej pomóc. Mogliśmy tylko czekać i modlić się, aby Bóg dalej towarzyszył nam w tej drodze. Czekaliśmy aż jej stan się ustabilizuje. Po kilku dniach lekarze podjęli próbę odłączenia jej od respiratora. Niestety próba ta nie zakończyła się sukcesem. Michalinka nie dawała sobie rady z oddychaniem i po 10 godzinach ponownie została zaintubowana. Po niespełna dwóch tygodniach Michalinka została przeniesiona z sali pooperacyjnej na oddział intensywnej opieki medycznej. Po kilku dniach podjęta została ponowna próba odłączenia respiratora i stało się...nasz mały cud zaczął oddychać samodzielnie! Po kilku dniach zostaliśmy przeniesieni na oddział kardiochirurgii, gdzie przez kilka tygodniu pokonywaliśmy trudności związane z karmieniem.  

2 czerwca nadszedł dzień kiedy zostaliśmy wypisani do domu :) W szpitalu spędziliśmy ponad 80 dni. Niezliczone chwile wielkiej rozpaczy, ale też wielkiej radości.

W październiku wróciliśmy do Łodzi na cewnikowanie serduszka, które wykazało zakrzepicę żył dolnych oraz zwężenie tętnic płucnych - otrzymaliśmy kwalifikację do kolejnego etapu - tzw. operacji BD Glenna.  

6 grudnia wróciliśmy na oddział kardiologii i czekaliśmy na przeprowadzenie kolejnej operacji. 10 grudnia po raz kolejny oddaliśmy życie naszej Michalinki w ręce prof. Jacka Molla. Operacja trwała 6 długich godzin, po których profesor przekazał nam informacje o pomyślnym zakończeniu zabiegu. Michalinka zadziwiająco szybko dochodziła do siebie. To był dla nas prawdziwy cud :) Po niespełna dwóch tygodniach mogliśmy ponownie cieszyć się sobą w domu.

Od momentu wyjścia ze szpitala niemal każdego tygodnia odwiedzamy licznych specjalistów. Prowadzimy rehabilitację Michalinki, która pomaga jej nadrobić zaległości związane z długim pobytem w szpitalu. Stale prowadzimy także terapie u neurologopedy, która pomaga nam pokonywać trudności związane z karmieniem Michalinki.  Na stale pozostajemy także pod opieką kardiologiczną i gastrologiczną, a kontrolnie odwiedzamy innych specjalistów.

Każdego dnia patrzymy na naszą cudowną dziewczynkę, którą niejeden lekarz już przed narodzeniem spisał na śmierć, i przepełnia nas duma. Każdego dnia patrzymy na jej uśmiech, ogarnia nas niesamowite szczęście i dziękujemy Bogu za cud jej życia.  I każdego dnia walczymy o to, aby mogła zdrowo się rozwijać pomimo wszystkich trudności.

 

 
Serdecznie prosimy o pomoc w zebraniu funduszy na dalsze leczenie Michaliny.
 
Pomoc finansową prosimy kierować na konto:
Fundacja Serce Dziecka im. Diny Radziwiłłowej
ul. Narbutta 27 lok.1, 02-536 Warszawa

Nr konta na wpłaty w euro PL 09 1160 2202 0000 0001 2152 1272


SWIFT BIGBPLPW 
koniecznie z dopiskiem: ZC 8475 Michalina Greckel
 
1% podatku prosimy przekazać w rozliczeniu rocznym PIT,
w którym należy podać:
 KRS 0000266644
a w polu informacji dodatkowych: ZC 8475 Michalina Greckel