Oskar urodził się 12 listopada 2019 roku, siłami natury i ważył 3624 g. Otrzymał 10 pkt  Apgara, jednak po kilku godzinach zaczął sinieć i spadała Mu saturacja. Nazajutrz postawiono diagnozę- Tetralogia Fallota. Po porodzie w niewyjaśnionych okolicznościach doszło do pęknięcia kości czaszki. Oskar miał spory obrzęk głowy, dodatkowe badania, wizyty u neurochirurga i kolejne znieczulenie ogólne niezbędne do wykonania TK głowy.

Byliśmy z mężem zdruzgotani, całą ciążę mówiono Nam, że wszystko jest w porządku i dziecko jest zdrowe.

Trzy dni po porodzie, przewieziono Oskara na kardiologie i od tej pory jest stałym bywalcem oddziału kardiologicznego przy ulicy Szpitalnej w Poznaniu. Duża ilość silnych leków stała się codziennością. Liczne wizyty u różnych specjalistów i kolejne rozmowy z lekarzami i profesorami powodowały bardzo dużo stresu, nieprzespanych nocy i strach o życie Naszego malutkiego synka. Z drugiej jednak strony nie mogliśmy się doczekać operacji, która miała przynieść odrobinę ulgi i spokoju Naszej rodzinie.

25 czerwca odbyła się 8-godzinna operacja: (pod salą operacyjną siedziałam sama ze względu na COVID w szpitalu mógł być jeden rodzic. Byłam bardzo spokojna wiedziałam, że nad Oskarem czuwa Pan Bóg, Maryja i całe zastępy aniołów...)

- wstawienie dużego fragmentu biologicznego między komorami

- poszerzenie pierścienia zastawki

- wstawienie jednego z płatków zastawki

- plastyczne przerobienie przerośniętego jednego płatka na dwa

- dodatkowo poszerzono aortę płucną oraz usunięto dwa niezależne obiegi serca.

Niestety przez COVID nie było możliwości odwiedzin na OIOM, więc przez 2 tygodnie nie widzieliśmy Oskara. Mogliśmy wykonać dwa telefony dziennie, aby zapytać o stan zdrowia maluszka. Nie obyło się bez zapalenia płuc, dodatkowego drenażu i innych trudności, które tylko wydłużały rozłąkę z synkiem. Serce mi pękało jak tylko myślałam, że malutki został sam. Taki bezbronny, obolały bez najbliższych, którzy mogą Go przytulić. Z nerwów straciłam pokarm, który każdego dnia mąż zawoził do szpitala dla Naszego maluszka. Oskar wrócił na oddział a to oznaczało, że będę mogła wziąć w ramiona moje maleństwo. Kilka dni później synek puchnie, kolejna operacja musi odbyć się natychmiast – diagnoza 'ostra moszna'. Oskar przestaje jeść traci na wadze, nie oddaje moczu, kolejny stres, leki, badania...

Jesteśmy w domu, mijają kolejne tygodnie,a waga nawet nie drgnie, synek ma trudności z przyjmowaniem pokarmów i mimo ukończenia 10 miesięcy waży około 6000g. Kolejna wizyta w szpitalu, kolejne badania.. Lekarze stwierdzają porażenie przepony, do której doszło podczas operacji serca. Dlatego lewe płuco Oskara nie pracowało prawidłowo przez co miał trudność z oddychaniem, szybciej się męczył i nie chciał jeść. Operacja była konieczna i pilna. Tak bardzo nie chciałam znowu zostawiać Go samego..

Tym razem po jednej dobie, jeszcze z drenem dostałam synka na salę przejściową i byliśmy już razem :)

Do tego czasu synek przeszedł 3 operacje oraz 6 lub 7 narkoz.

Od tej pory Oskar jest w domu i choć ma już ponad rok i 2 miesiące to wciąż nie waży tyle co przed operacją. Walczymy o każdy gram. Nadal chodzimy na terapię oddechową i cieszymy się każdym nowym osiągnięciem Naszego maluszka. Dzięki Bogu mały rozwija się prawidłowo i jest bardzo pogodnym i żywym chłopcem.

Oskar ma starszego brata Mateusza, który od ponad 10 lat trenuje piłkę nożną. Oskar z pewnością będzie kibicować starszemu bratu, ale już dzisiaj Mati kibicuje Oskarkowi :)

Przed Oskarem jeszcze wiele operacji. Kiedy następna? Tego nikt nie wie...

Dziękujemy wszystkim, którzy zechcieli to przeczytać i poznać historię choroby Naszego synka.

Dziękujemy również za Wasze wsparcie duchowe i finansowe.

Serdecznie prosimy o pomoc w zebraniu funduszy na dalsze leczenie Oskara.

Pomoc finansową prosimy kierować na konto:
Fundacja Serce Dziecka im. Diny Radziwiłłowej
ul. Dereniowa 2 lok. 6, 02-776 Warszawa

Nr konta na wpłaty złotowe PL 17 1160 2202 0000 0000 8297 2843
Nr konta na wpłaty w EUR PL 09 1160 2202 0000 0001 2152 1272 SWIFT BIGBPLPW

koniecznie z dopiskiem: ZC 8785 Oskar Kapturzak

1% podatku prosimy przekazać w rozliczeniu rocznym PIT,
w którym należy podać:
KRS 0000266644
a w polu informacji dodatkowych: ZC 8785 Oskar Kapturzak


Do góry