Budzyń Julia

alt

Zespół Fallota.

 

 

Julia, nasza córeczka urodziła się 8 kwietnia 2014 roku z wrodzoną wadą serca. O jej chorobie dowiedzieliśmy się w 26 tyg. ciąży. Lekarz stwierdził, że coś w jej serduszku mu się nie podoba. Skierował nas na echokardiografie do specjalisty. Już za pare tyg. wiedzieliśmy co naszemu dziecku jest. Zespół Fallota- cztery wady serca. Ogarnął nas niepokój, obawa o dalsze zdrowie naszego dziecka. Poinformowano nas, że Julka po urodzeniu będzie musiała przejść zabieg. Nadszedł ten dzień, Julia przyszła na świat. Wielka radość, ale i strach co będzie dalej. Waga 3100, długość ciała 50 cm, 9 pkt w skali Apgar. W 9 dobie życia została przewieziona do Specjalistycznego Szpitala na Oddział Kardiologiczny. Julia przy przyjęciu była w stanie średnim. Miała duszności, sinicę, a saturacje utrzymywały się w granicach 70%. Mimo tlenoterapii objawy zaczęły narastać. 22.04.2014r. została zabrana na blok operacyjny na pierwszy zabieg. Blalock- Taussig zespolenie systemowo płucne, prawostronne. Zabieg przebiegł pomyślnie, lecz dopiero po trzech pierwszych dobach mogliśmy się dowiedzieć coś konkretnego. Odwiedzaliśmy Julke codziennie, spała, była zaintubowana. Po kilku dniach lekarze podjęli próbę ekstubacji. Niestety Jula nie dawała sobie sama rady, tlen nie pomagał, saturacje spadały. Została znowu zaintubowana. 30.04.2014r. Julia przeszła kolejną operacje z powodu zakrzepicy zespolenia. Podczas zabiegu wykonano rewizję zespolenia. Niestety jeszcze tego samego dnia ok. 12 w nocy Julia była w stanie ciężkim. Pojechała znowu na blok operacyjny. Trzecia jej operacja w tak krótkim czasie. Podczas zabiegu reimplantowano zespolenie i założono do niego stent. Początkowo po zabiegu dalej stan był bardzo ciężki. Była niewydolna oddechowo i krążeniowo. Nie tolerowała pokarmu, była strasznie słaba. Po tygodniu została ekstubowana i była wspierana dalej lekami. Występowały duszności, pojawił się epizod drgawek, lecz na szczęście badanie nie wykazało żadnych zmian patologicznych. Stopniowo jej stan się poprawiał. Przewieziono ją na Oddział Kardiologiczny. Niestety zaczęły się infekcje, więc czas pobytu w szpitalu został przedłużony. 02.07.2014r. dostaliśmy wypis! Julia w wieku 3 miesięcy wyszła ze szpitala. Mieliśmy ją wtedy pierwszy raz w domu. Trudne, ale cudowne pierwsze nasze wspólne dni. Julka nie mogła się przyzwyczaić do nowego otoczenia. Niestety będąc jeszcze w szpitalu została zakwalifikowana do kolejnego zabiegu. Już 12.11.2014r. byliśmy znowu w szpitalu. W tym dniu zostało przeprowadzone cewnikowanie serduszka z plastyką balonową i założeniem kolejnego stenta. Po 2 tyg. wyszła do domu. Niestety znowu zakwalifikowana do zabiegu- korekcji wady. 21.01.2015r. Julka przeszła kolejną operacje- korekcję całkowitą wady serca. Stan jej serduszka uległ poprawie. Została przeniesiona na Oddział Kardiologii ponownie. Lecz ciągle płakała, nie chciała jeść. Dostawała dużo leków przeciwbólowych i uspokajających, a także ciągle była podłączona pod tlen. 16.02.2015r. Julcia przeszła kolejne cewnikowanie. Implantowano stent do prawej gałęzi tętnicy płucnej. Wystąpiły komplikacje, serduszko się zatrzymało, musiała być reanimowana. Udało się, lecz podjęto decyzję o kolejnej już piątej jej operacji. Oddali nam ją na Oddział Kardiologii. Dostała dużo leków, tlen. Czekaliśmy aż stan się troche poprawi żeby mógł być wykonany zabieg. 23.02.2015r.- operacja. Julka przeszła zabieg hybrydowy z implantacją kolejnego stentu do lewej gałęzi tętnicy płucnej. Już po paru dniach została odłączona od respiratora. Na tlenie, ale dość dobrze sobie radziła. Już po tygodniu przenieśli ją na Oddział Kardiologiczny. Zaczęła wszystko jeść, śmiać się i bawić. Po 2 tyg. wyszła do domu. Do tej pory odwiedzamy szpital i jeździmy na kontrole. Niestety ciśnienie w komorze jest wysokie, a serduszko zbyt duże. Choć Julka ogólnie się dobrze czuje wiemy, że to nie koniec. Rosnąc jej tętnice się zweżają i Jula przez to może być poddana kolejnemu zabiegowi. Julka jest wesołą dziewczynką, która wszystko dzielnie znosi. Bawi się, tańczy, dokucza starszemu bratu, a także uczy się szybko nowych rzeczy. Dzięki ćwiczeniom i rehabilitacji Julka powraca do formy. Jesteśmy za to bardzo wdzięczni zespołowi lekarzy i personelowi szpitalnemu. Dziękujemy bardzo za ogromną pomoc!

Serdecznie prosimy i bardzo dziękujemy za każde przekazane fundusze na dalsze leczenie i rehabilitacje naszej małej Julki.

Dominika i Krzysztof Budzyń - rodzice Julki.

 

Serdecznie prosimy o pomoc w zebraniu funduszy na dalsze leczenie Julii.

Pomoc finansową prosimy kierować na konto:
Fundacja Serce Dziecka im. Diny Radziwiłłowej
ul. Narbutta 27 lok.1, 02-536 Warszawa
 
Nr konta na wpłaty złotowe PL

Nr konta na wpłaty w euro PL 09 1160 2202 0000 0001 2152 1272

SWIFT BIGBPLPW
 
koniecznie z dopiskiem: ZC 6885 Julia Budzyń
 
1% podatku prosimy przekazać w rozliczeniu rocznym PIT,
w którym należy podać:
KRS 0000266644
a w polu informacji dodatkowych: ZC 6885 Julia Budzyń


Facebook Slider

F

o

r

u

m

Facebook Slider