Najgorszym momentem w życiu była informacja, że nasze dziecko urodzi się z wadą serca. Nie mieliśmy realnego wyobrażenia z czym wiąże się ta diagnoza. Nie ma chyba rodzica, który po takiej wiadomości nie zacząłby pytać: dlaczego? I my pytaliśmy siebie, lekarzy, Boga. Byliśmy przerażeni, ale wiedzieliśmy, że zrobimy wszystko aby ratować naszego synka.
Oliwierek przyszedł na świat 30 sierpnia 2021 roku ze złożoną wadą serca: hipoplazją prawej komory, atrezją zastawki tętnicy płucnej, hipoplazją pierścienia zastawki trójdzielnej, ubytkiem przegrody międzykomorowej, przetokami wieńcowymi, szerokim, długim i krętym przewodem tętniczym z przeciekiem lewo-prawym.
Tuż po urodzeniu Oliwierka nie mogliśmy wziąć go na ręce, przytulić do serca aby poczuł ciepło, zapach i bezpośrednią bliskość rodziców. Jego stan nie pozwolił na to ponieważ musiał przyjąć lek ,,Prostin”, który utrzymywał go przy życiu. Zamiast ciepłych ramion mamy czekała na niego chłodna, szpitalna sala i aparatura medyczna, dzięki której nasz synek mógł żyć.
Po trzech dniach Oliwier został przewieziony do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie. Lekarze zaczęli walkę o serduszko naszego synka. Cieszyliśmy się, że jest w najlepszych rękach, znakomitych specjalistów. Poczuliśmy, że nie jesteśmy sami, a medycyna jest po naszej stronie.
W czwartej dobie życia naszego chłopca podjęto próbę planowego założenia wejścia centralnego. Podczas zakładania cewnika doszło do jego zerwania i około 10 cm materiału utknęło w żyle. Oliwiera zakwalifikowano do natychmiastowego zabiegu w znieczuleniu ogólnym. Na bloku operacyjnym udało się usunąć w całości urwany fragment cewnika. Ciężko opisać uczucia jakie nam wtedy towarzyszyły. Czuliśmy bezsilność, złość, że akurat nas to spotkało. A to był dopiero początek naszej walki o serduszko Oliwierka. Do zatrzymania pracy serca naszego maleństwa doszło aż dwukrotnie. Pierwsze w piątej dobie podczas cewnikowania serca, drugie w dwunastej dobie życia, podczas zabiegu założenia zespolenia systemowo-płucnego. Nasz Mały Wojownik dał rade, pokazał że jest silny i ma chęć życia. Wtedy szeptaliśmy mu, że zrobimy wszystko aby żył. Wiemy, że my jego rodzice musimy walczyć do końca.
Po ponad tygodniu wreszcie Oliwierek mógł znaleźć się w moich ramionach. Przytulenie go było dla mnie-matki niewyobrażalnym szczęściem. Bezpośredni kontakt, poczucie bliskości i wszechogarniająca nas rodziców miłość dała nam siłę i determinację do tego aby zrobić wszystko żeby ocalić jego życie.
Oliwierek w dwunastej dobie życia miał zrobiony zabieg zespolenia systemowo płucnego po stronie prawej (RBTS), po której wszystko miało się zmienić. Wreszcie mieliśmy poczuć niczym nieograniczoną radość z tego, że synek będzie z nami. Po miesiącu wreszcie mogliśmy wspólnie wrócić do domu, gdzie na Oliwierka czekała siostra z bratem. Cieszyliśmy się każdym wspólnie spędzonym dniem.
Kochamy naszego synka nad życie. Jest uroczym, wesołym w tej chwili półrocznym kochanym Pucatkiem, jak miał w zwyczaju nazywać go Profesor. Cieszymy się z każdego uśmiechu, grymasu, okrzyku. Podziwiamy każdy etap jego rozwoju. Gaworzenie, próby przekręcania się, czy chęć siadania.
Kochamy go najbardziej na świecie i nie wyobrażamy sobie go stracić. Jednak los po raz kolejny brutalnie obdarł nas z nadziei. Kiedy pojawiliśmy się w szpitalu na kontrolnym badaniu –echo serca, okazało się, że wada jest znacznie poważniejsza. Ryzyko kolejnych ingerencji jest znacznie większe. Oliwierek ma tylko jedną funkcjonującą komorę serca. Następna operacja obarczona jest ryzykiem zawału, gdyż krążenie wieńcowe jest bardzo uszkodzone.
Nie wiemy jeszcze gdzie odbędzie się operacja i ile będzie kosztowała, ale wiemy że potrzebujemy Waszej pomocy. W tym czasie prosimy o pomoc każdego, bo tylko w ten sposób nasz synek będzie miał szansę żyć mimo chorego serduszka. Jeśli tu jesteś, pomóż nam ratować nasze dziecko…
Oliwier walczy jak może, wierzę, że się nie podda. Proszę go o to każdego dnia. Asia.

Serdecznie prosimy o pomoc w zebraniu funduszy na dalsze leczenie Oliwiera.

Pomoc finansową prosimy kierować na konto:
Fundacja Serce Dziecka
ul. Dereniowa 2 lok. 6, 02-776 Warszawa

Nr konta na wpłaty złotowe PL 17 1160 2202 0000 0000 8297 2843
Nr konta na wpłaty w EUR PL 09 1160 2202 0000 0001 2152 1272 SWIFT BIGBPLPW
Nr konta na wpłaty w USD PL 81 1160 2202 0000 0004 9113 6148 SWIFT BIGBPLPW

koniecznie z dopiskiem: ZC 8924 Oliwier Łukawski

1% podatku prosimy przekazać w rozliczeniu rocznym PIT,
w którym należy podać:
KRS 0000266644
a w polu informacji dodatkowych: ZC 8924 Oliwier Łukawski


Do góry