Nasza historia niczym nie różni się od historii setki rodzin które tak jak my w chwili największego szczęścia przeżyły chwilę największej rozpaczy. Doskonale pamiętamy dzień w którym dowiedzieliśmy się o chorym serduszku Antka. Pamiętamy pogodę, światło w pokoju szpitalnym i to co działo się wtedy za oknem.

Pamiętamy też emocje które towarzyszyły nam przez pierwszych kilka miesięcy podczas diagnozowania to osobliwa mieszanka żalu do losu czasem wręcz furii, strachu, rozpaczy i nadziei którą żyjemy do dziś.

Każdy rodzic który budzi się przed swoim dzieckiem szczęśliwie napawa się z poziomem swojej energii po przespanej całej nocy i ciszą jaka panuje jeszcze w domu. Nas w takiej chwili do łóżka przykuwa ogromny strach czy wszystko jest w porządku? Dlaczego Antek jeszcze nie wstał? Wielokrotnie powiedziano nam, że musimy cieszyć się czasem, który mamy. Pewne słowa nie przechodzą nam przez gardło, niełatwo je też napisać.

Mówiono nam, że serce Antosia jest zdewastowane przez chorobę. Nie znamy przyczyny takiego stanu, Antosia serce wygląda jak po zawale, lewa komora jest olbrzymia, zabiera miejsce innym narządom w jego brzuszku, uciska na płuca. Leniwie się kurczy przez co maleje wydolność całego serduszka.

Antek jak każdy dotknięty dziecko chorobą jest niesamowicie dzielny i z pokorą znosi wszystkie badania i pobyty w szpitalach pomimo swojego wieku wiele rozumie co zawsze rozczula nie tylko nas ale i personel medyczny.

Kardiomiopatia rozstrzeniowa to nieuleczalna choroba naszym ratunkiem jest przeszczep serca oraz stałe przyjmowanie garści leków rano i wieczorem. Stałe kontrole oraz spontaniczne niezaplanowane wyjazdy celu dalszej diagnostyki lub szukania pomocy wiążą się z kosztami których nie umiemy przewidywać, nie wiemy też co przyniesie przyszłość.

Bardzo zależy nam aby zapewnić Antku wspaniałe, normalne dzieciństwo takie o jakim marzyliśmy dla niego jeszcze zanim się urodził. Chcemy aby choroba możliwie jak najmniej wpływała na jakość jego życia, ale z drugiej strony, chcielibyśmy mieć pewność, że w razie gdyby zaszła taka potrzeba, będziemy możemy skorzystać z pomocy finansowej naszych darczyńców i w chwili, w której będziemy musieli skupić się tylko na Antku nie myśleć o finansach.

Dziękujemy każdemu, kto nas dostrzegł i postanowił pomóc właśnie nam.

Serdecznie prosimy o pomoc w zebraniu funduszy na dalsze leczenie Antoniego.

Pomoc finansową prosimy kierować na konto:
Fundacja Serce Dziecka im. Diny Radziwiłłowej
ul. Dereniowa 2 lok. 6, 02-776 Warszawa

Nr konta na wpłaty złotowe PL 17 1160 2202 0000 0000 8297 2843
Nr konta na wpłaty w EUR PL 09 1160 2202 0000 0001 2152 1272 SWIFT BIGBPLPW

koniecznie z dopiskiem: ZC 8661 Antoni Kopij

1% podatku prosimy przekazać w rozliczeniu rocznym PIT,
w którym należy podać:
KRS 0000266644
a w polu informacji dodatkowych: ZC 8661 Antoni Kopij


Do góry