Cześć. 
Jestem Kacper. Urodziłem się 10.04.2017r., w 34 tygodniu ciąży z wrodzoną wadą serca TGA (aorta zamieniona miejscami z pniem płucnym). Ważąc jedynie 2600g i mierząc 47cm zacząłem długą walkę o życie. Zaraz po urodzeniu lekarze ocenili mój stan jako bardzo ciężki nie dając dużych szans na przeżycie. Wcześniak z wadą serca, niewydolny krążeniowo-oddechowo. Po kilku godzinach przetransportowano mnie karetką do innego szpitala, gdzie wykonano zabieg Rashkinda (zrobili małą dziurkę w sercu), aby zwiększyć moją szanse na dotrwanie do głównej korekty wady serca, bez której niestety nie miał bym szansy żyć.
W 7 dobie życia dokładnie w Wielkanoc los splatał mi figla. Doszło do martwiczego zapalenia jelit (NEC), wskutek czego wyłoniono mi stomię tymczasową. Operacja serca, która powinna się odbyć w pierwszych dniach mojego życia została odwołana. A dalej było tylko gorzej. Przyplątała się żółtaczka i doszło do ostrej dysfunkcji wątroby i nerek. Mój stan był krytyczny. Kazali Nam się już żegnać. Mimo to dzięki ciężkiej pracy lekarzy i mojej ogromnej woli życia w 43 dobie zakwalifikowałem się do operacji serca. Po 8 godzinach operacji mój stan znów był bardzo ciężki. Wyjechałem z sali z otwartym mostkiem, który zszyto dopiero po 6 dniach. Mimo to operacja się udała. Moje serce zostało naprawione.
Po 2 miesiącach przebywania na Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej trafiłem w końcu na oddział neonatologii. Tu jednak musiałem się uporać z zakrzepicą żyły podobojczykowej i martwicą 2x2 cm na prawej stopie.
Po 3 miesiącach wreszcie zobaczyłem jak wygląda mój dom. Kiedy nabrałem już sił i wagi przeszedłem operacje zamknięcia stomii i odtworzenia ciągłości układu pokarmowego. Hm dziwne uczucie bez worka na brzuchu. I cóż, aby nie było za pięknie rana pooperacyjna nie chciała się goić. Mały ropień pod skórą wymagał kolejnej operacji. Niestety prosta operacja zamieniła się w pasmo 3 operacji, gdyż moje jelito pękło dwukrotnie.
Mam już prawie 5 lat i dzięki Waszemu wsparciu za które z całego serca DZIĘKUJĘ oraz ogromnej pracy jaką codziennie wykonują specjaliści pod opieką których jestem opanowałem wiele nowych umiejętności ale to dopiero ułamek tego co jeszcze przede mną.
Cały czas przebywam pod opieką takich specjalistów jak:
- kardiolog – który dba o prawidłowe funkcjonowanie mojego serca,
- neurolog – który obserwuje etapy mojego rozwoju na każdym kroku,
- okulista – który stara mi się pomóc inaczej spojrzeć na świat. Mam astygmatyzm oraz zeza zbieżnego naprzemiennego,
- audiolog – tutaj muszę się pochwalić, dzięki jego pomocy mój słuch odrobinę się poprawił ale nadal korzystam z aparatów słuchowych,
- logopeda – nadal nie mówię, komunikuje się pojedynczymi słowami a wypowiedzenie zdania jest jeszcze dla mnie bardzo trudne,
- psycholog – dzięki któremu staram się odróżnić co jest dobre a co złe,
- fizjoterapeuta – nadal moje napięcie mięśniowe nie jest takie jak powinno a moje blizny wymagają stałego nadzoru i mobilizacji,
- urolog – który kontroluje moje spodziectwo,
- dentysta – który dba o mój piękny uśmiech ale również o to abym nie nabawił się próchnicy.
Uczęszczam też na dodatkowe zajęcia grupowe oraz indywidualne takie jak integracja sensoryczna.

Za wszelką pomoc w zbieraniu funduszy na dalsze leczenie Kacpra z góry serdecznie dziękujemy. Rodzice.

Serdecznie prosimy o pomoc w zebraniu funduszy na dalsze leczenie Kacpra.

Pomoc finansową prosimy kierować na konto:
Fundacja Serce Dziecka
ul. Dereniowa 2 lok. 6, 02-776 Warszawa

Nr konta na wpłaty złotowe PL 17 1160 2202 0000 0000 8297 2843
Nr konta na wpłaty w EUR PL 09 1160 2202 0000 0001 2152 1272 SWIFT BIGBPLPW
Nr konta na wpłaty w USD PL 81 1160 2202 0000 0004 9113 6148 SWIFT BIGBPLPW

koniecznie z dopiskiem: ZC 8462 Kacper Szymański

1,5% podatku prosimy przekazać w rozliczeniu rocznym PIT,
w którym należy podać:
KRS 0000266644
a w polu informacji dodatkowych: ZC 8462 Kacper Szymański


Do góry