W ciągu ostatnich 4 lat Oliwka kilka razy trafiała do szpitala w Krakowie celem badań kontrolnych. Wyniki były różne, raz było lepiej, raz gorzej. Jednak rok 2019 zaczął się dla Oliwii niezbyt dobrze.
2 stycznia musiała po raz kolejny trafić do szpitala, tym razem karetką na sygnale, z powodu zapalenia tkanki podskórnej na udzie. Po  10 dniach przyjmowania kilku antybiotyków wróciła do domu. Niestety nie na długo, ponieważ pod koniec stycznia była planowana do kolejnego kontrolnego zabiegu na sercu. 29.01 przeszła ósmy już w jej życiu zabieg cewnikowania serca, podczas którego został zamknięty przewód Botalla. Po kilku dniach Oliwka została wypisana do domu. 
W związku z tym, że  wyniki badań i ogólny stan dziewczyny nie był zadowalający, lekarze zdecydowali się na podanie sterydów, które miały utrzymać białko na wyższym poziomie i działać przeciwzapalnie na jelita, dlatego jeszcze kilka razy musiała leżeć w szpitalu, z dala od rodziny i bliskich. 
W czerwcu 2019r. pojawił się nawrót zapalenia tkanki podskórnej, z tego względu Oliwia znów trafiła do szpitala karetką, na sygnale i dopiero po 2 tygodniach przyjmowania dużej dawki antybiotyku mogła wrócić do domu. 
   W tej chwili wyniki badań są średnie, a ogólny stan dość dobry. Oliwka nadal systematycznie jeździ co kilka miesięcy na kontrole do Krakowa i bierze ogromne ilości kosztownych leków. Oliwia skończyła w marcu 22 lata, i choć na pierwszy rzut oka nie wygląda na chorą, zmaga się z chorobami na co dzień. Musi pamiętać o systematycznym braniu leków, diecie, terminach kontroli, i o tym żeby się nie przemęczać. Mimo tego co ją spotyka stara się być radosna i dążyć do spełniania swoich marzeń i planów. Choć czasem jest ciężko, nie poddaje się, chce żyć jak inni i rozwijać swoje pasje. 
Serdecznie prosimy o pomoc w leczeniu Oliwii, przekazując 1% swojego podatku lub wpłacając darowiznę. Za wszelką dotychczasową  pomoc, bardzo dziękujemy.


Do góry