O DOMINIKU

Nasz Syn Dominik urodził się 25. kwietnia 2007r. O 8.47 przez nieplanowane cesarskie cięcie. Zaraz po porodzie otrzymał 9 na 10 pkt i nic nie wskazywało na to, że za 12. godzin Jego stan będzie ciężki, a my dowiemy się z jak ciężką wadą się urodził...

PO PORODZIE

Późnym wieczorem pielęgniarki zauważyły apatyczne zachowanie Dominika, co wzbudziło ich niepokój. Syn został podłączony pod monitor i saturator, które wykazały krytycznie niski poziom saturacji krwi.
Neonantolog poinformował mnie o złym stanie dziecka, a także podjęcia decyzji czy dziecko ma być przetransportowane śmigłowcem do ICZMP w Łodzi czy do ŚCCS Zabrzu.
Dla mnie, wtedy 20 letniej zdrowej Mamy pierworodnego dziecka było to ogromnym szokiem… Natychmiast wezwano karetkę w celu przewiezienia Go do specjalistycznego szpitala - Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu.
Pozostawiono mi jedynie Jego ubranka…

SZPITAL W ZABRZU

Pomimo saturacji mechanicznej Jego wynik saturacji wynosił 55% ze 100%.
Po pierwszej diagnostyce oraz ustabilizowaniu stanu Dominika otrzymaliśmy informację, że niestety Syn ma dość rzadką i poważną wadę serca- przełożenie dużych naczyń krwionośnych (ang, TGA) oraz wymagać będzie w jak najszybszym czasie operacji kardiochirurgicznej.

Podstawowe badania w ciąży nie wykryły wrodzonej wady serca przełożenia głównych naczyń krwionośnych – w małym obiegu krwi otrzymywał tlen, a który zamyka się u zdrowego dziecka do 3 tyg, życia, w dużym obiegu otrzymywał dwutlenek węgla. Po urodzeniu w małym obiegu zaczął zamykać się ubytek w przegrodzie międzykomorowej i tym samym odcinało to tlen w organizmie Dominika i oddychał tylko dwutlenkiem węgla.

Natychmiastowa operacja nie była możliwa, ponieważ w drugiej dobie Syn zachorował na zapalenie płuc. W celu utrzymania Go przy życiu powiększono ubytek między komorami, aby otrzymywał tlen do organizmu. Przez 3 tyg, podawania antybiotyku Jego stan był na tyle stabilny, że w końcu można było przeprowadzić operację kardiochirurgiczną.
10.maja 2007r. Dr. Skalski oraz dr. Pająk przeprowadzili 8-godzinną operację na otwartym sercu i w głębokiej hibernacji.
Byliśmy wszyscy przeszczęśliwi, gdy dowiedzieliśmy się, że operacja się udała jednak 2 doby po operacji miały być decydujące…. Następnego dnia u Dominika wystąpił częstoskurcz nadkomorowy- Jego serce biło 200 uderzeń na minutę i był to niebezpieczny stan, który mógł doprowadzić do zawału serca.
Z tych ciężkich chwil nie zapomnę nigdy masy aparatury i kabli podłączonych do tej maleńkiej istotki oraz plaster przyklejony na Jego klatce piersiowej z napisem „otwarty mostek”…
Wystąpił  również krwiak w okolicach serca, który zdarza się rzadko. Oczyszczono go, a stan Dominika zaczął się poprawiać.
Po kilku dniach rozintubowano Go. Czego nie zapomnimy do końca życia - płaczu Dominika, ale bez krzyku… Po usunięciu intubatora na parę dni całkowicie nie słyszeliśmy Jego głosu.

Po 3 tygodniach na sali pooperacyjnej i Intensywnej Opieki Kardiologicznej Dominik trafił na oddział dziecięcy wad serca. Stamtąd po 1. miesiącu i 3 dniach od narodzin wrócił wreszcie z Nami do domu!!!

Dziś Dominik ma niespełna 15. lat. Przez całe Jego życie jest systematycznie kontrolowany i badany w poradni przyszpitalnej Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu oraz raz na rok na oddziale wad serca.

Wraz z Jego wzrostem pojawiają się nowe komplikacje pooperacyjne. Na dzień dzisiejszy Dominik zmaga się z 4cm tętniakiem aorty, zwężeniem tętnicy płucnej, niedomykalnością zastawki aortalnej II stopnia (z IV możliwych), niedomykalnością zastawki płucnej I/II st. oraz mitralnej I/II st., nadciśnieniem tętniczym, arytmią, złym przewodnictem impulsu w sercu.
Syn na stałe przyjmuje leki na serce oraz na ndciśnienie.
W przyszłości niezbędna będzie ponowna operacja serca, dzięki której zostanie usunięty tętniak serca oraz jeśli będzie to potrzebne-wymiana zastawek.

Ze środków zebranych przez Fundację głównie zakupujemy leki, opłacamy dojazdy do szpitala, opłacamy wizyty specjalistyczne.

Jego uśmiechnięta buzia i masa energii wynagradza Nam wszystko, co przeżyliśmy, gdy walczył o swoje życie!

Państwa dobroczynność w postaci 1% podatku bądź przekazania darowizny pomoże nam w dalszym leczeniu oraz zapewnieniu odpowiedniej opieki niezbędnej Dominikowi.

 Z całego serca dziękujemy za Wasze wsparcie!
Natalia i Piotr

Serdecznie prosimy o pomoc w zebraniu funduszy na dalsze leczenie Dominika.

Pomoc finansową prosimy kierować na konto:
Fundacja Serce Dziecka im. Diny Radziwiłłowej
ul. Dereniowa 2 lok. 6, 02-776 Warszawa

Nr konta na wpłaty złotowe PL 17 1160 2202 0000 0000 8297 2843
Nr konta na wpłaty w EUR PL 09 1160 2202 0000 0001 2152 1272 SWIFT BIGBPLPW

koniecznie z dopiskiem: ZC 6399 Dominik Adamuszek

1% podatku prosimy przekazać w rozliczeniu rocznym PIT,
w którym należy podać:
KRS 0000266644
a w polu informacji dodatkowych: ZC 6399 Dominik Adamuszek


Do góry