Julek urodził się w grudniu 2016r. Urodził się z wadą serca pod postacią atrezji aorty z ubytkiem międzykomorowym. Jednak lekarze podjęli leczenie w kierunku innej wady – HLHS i kiedy Julian miał zaledwie 12 dni wykonano u niego pierwszą  operację – Norwood – pierwszy etap leczenia paliatywnego serca jednokomorowego , pomimo że serce naszego dziecka od urodzenia miało sprawne, dobrze rozwinięte obie komory serca oraz sprawną, dobrze rozwiniętą zastawkę mitralną, sprawiono że zaczęło funkcjonować jako jednokomorowe, odłączono lewą komorę a prawa przejęła jej funkcję utrzymując cały organizm przy życiu. Twierdzono że to „nietypowy HLHS”. W krótkim czasie po pierwszej operacji serce odmówiło posłuszeństwa, prawa komora nie wytrzymała obciążenia, doszło do ciężkich powikłań i nasz syn trafił na 5 miesięcy na oddział intensywnej terapii gdzie przez cały ten czas leżał uśpiony,  pod respiratorem, zwiotczony, karmiony pozajelitowo, z ciężką niewydolnością serca, płuc, wątroby. W tym też czasie przeszedł wiele zabiegów interwencyjnych cewnikowania serca, niestety nie pomogły one polepszyć jego stanu. Zdecydowano, że Julek musi przejść kolejną operację – pozaplanową, ratującą jego życie. Powodzenie tej operacji oceniano na 15 % ale udało się! Julek przeżył. Operacja ta miała miejsce w czerwcu 2017r i obejmowała m.in. wszczepienie homograftu aortalnego. Po tej operacji serce nadal pozostawało jednokomorowe, z frakcją prawej komory na poziomie 16% i z saturacją 70-80%. Plan leczenia się nie zmienił, planowano kolejny etap-operację Glenna. W związku z ciężką walką naszego syna o życia podjęliśmy prywatne konsultacje z ekspertem w dziedzinie HLHS-u i usłyszeliśmy, że nasz syn nigdy nie miał tej wady i nigdy nie powinien przechodzić leczenia, które wykonano. Powinien mieć jedną operację korygującą serce i cieszyć się życiem. Gdy przedstawiliśmy wyniki naszych konsultacji w ośrodku który leczył Julka, odmówiono nam dalszego leczenia. Zostaliśmy pozostawieni sami sobie. Konsultowaliśmy prywatnie dziecko gdzie się dało, także za granicami Polski. Nikt nie chciał podjąć się dalszego leczenia po wcześniejszych operacjach, dlatego z braku możliwości alternatywnego leczenia wpisano Juliana na listę osób oczekujących przeszczepu serca. Nie mogliśmy się z tym pogodzić i szukaliśmy pomocy dalej. Znaleźliśmy ją w USA, w Stanford. Dr. Frank Hanley, światowej sławy kardiochirurg dziecięcy zaproponował że wykona operację w pełni korygującą serca, przywracającą dwukomorowy układ krążenia. Operację wyceniono na 432.000 $ czyli milion siedemset tysięcy złotych!!! Z pomocą setek tysięcy ludzi na całym świecie, także z Państwa pomocą udało nam się zebrać potrzebną kwotę i 22 sierpnia 2019 r Julek przeszedł  w Stanford Children Hospital operację po której jego serce znowu jest w pełni sprawne, dwukomorowe, saturacja z poziomu 65%( przed operacją) wzrosła do 100%!!

Julek ma wszczepione 2 zastawki- płucną homogenna oraz aortalną mechaniczną, przez co do przez całe życie przyjmować będzie warfin- lek na rozrzedzenie krwi, który wymaga ciągłego sprawdzania poziomu INR. Zastawki te w przyszłości trzeba będzie wymienić na większe, (elementy te nie rosną) co wymagać będzie kolejnych kosztownych zabiegów. Julka czeka także rehabilitacja, by mógł dogonić rozwojowo swoich rówieśników, ponieważ przez długotrwale hospitalizacje doznał wielu uszczerbków na zdrowiu, nie mówi, ma uszkodzone struny głosowe po długotrwałym zaintubowaniu, dopiero na krótko przed operacją  w USA zaczął chodzić. Najważniejsze jest jednak, że leczenie które przeszedł nie było leczeniem paliatywnym a całkowitą rekonstrukcją serca i od teraz Julek ma możliwość cieszyć się dzieciństwem jak każde inne dziecko. By tak się stało nie obędzie się bez Waszej pomocy! Więc prosimy… Pomożesz??? Zrobiliśmy wszystko co mogliśmy by ocalić jego serce, jego życie. Julek nadal wymaga specjalistycznej opieki, stałych kontroli stanu zdrowia, badań, rehabilitacji.

Prosimy więc o wsparcie finansowe!  Wesprzyj kosztowną rehabilitację i dalsze leczenie Julka, PROSIMY – bo niemożliwe nie istnieje!!!

Serdecznie prosimy o pomoc w zebraniu funduszy na dalsze leczenie Juliana.

Pomoc finansową prosimy kierować na konto:
Fundacja Serce Dziecka im. Diny Radziwiłłowej
ul. Dereniowa 2 lok. 6, 02-776 Warszawa

Nr konta na wpłaty złotowe PL 17 1160 2202 0000 0000 8297 2843
Nr konta na wpłaty w EUR PL 09 1160 2202 0000 0001 2152 1272 SWIFT BIGBPLPW

koniecznie z dopiskiem: ZC 8204 Julian Świdurski

1% podatku prosimy przekazać w rozliczeniu rocznym PIT,
w którym należy podać:
KRS 0000266644
a w polu informacji dodatkowych: ZC 8204 Julian Świdurski


Do góry