Nasz kochany Kubuś urodził z jedną najcięższych wad serca ? HLHS. O wadzie dowiedzieliśmy się bardzo wcześnie bo już w 13 tygodniu ciąży. Od tamtej pory rozpoczęliśmy wspólnie walkę o jego życie. Kuba przyszedł na świat 14 sierpnia 2018r - 53 cm i 3300g do kochania! W Łodzi, w Centrum Zdrowia Matki Polki, odbył się pierwszy z trzech etapów operacji. Operacja Norwooda miała odbyć się  24.08.2018, jednakże stan Kubusia nie pozwolił na to. Decyzją lekarzy został wykonany Banding (zwężenie pnia tętnicy płucnej opaską). Zabieg ten miał ustabilizować naszego synka i przygotować do właściwej operacji. W międzyczasie pojawiła się żółtaczka i infekcja co jeszcze bardziej odwlekło wykonanie właściwego zabiegu.

Powoli stawaliśmy się weteranami na bloku pooperacyjnym. W końcu 04.09.2018 udało się przeprowadzić operację. Wszystko poszło zgodnie z planem, stan Kubusia lekarze oceniali jako ciężki ale stabilny - operacja wprowadziła sporo zmian w organizmie. Mały dość długo miał otwarty mostek i był mocno napuchnięty od dużej ilości przyjmowanych leków. Saturacje nie były satysfakcjonujące więc podjęto decyzje o cewnikowaniu serca. Nie dostarczyło jednak ono zbyt wielu nowych informacji, jedna z tętnic została poszerzona balonikiem. Profesor stwierdził, że tętnice płucne są w lepszym stanie niż się spodziewali - to była w końcu dobra wiadomość. I tak to wyglądało? dwa kroki w przód, jeden wstecz. Po pewnym czasie przenieśli nas na OIOM ? zbyt długo ?zajmowaliśmy? miejsce na POPie. Okazało się, że ma to swoje plusy bo teraz mogliśmy spędzać więcej czasu z Kubą. Maluch całkiem fajnie i szybko się zaaklimatyzował. Niestety pojawiła się gorączka, a z rozmów z lekarzami wynikało, że nie planują póki co prób ekstubacji bo Kubuś sobie najzwyczajniej nie poradzi. Co gorsza, po konsultacji kardiologicznej okazało się, że saturacje nie są zadowalające i lekarze zaczęli zastanawiać się nad kolejnym cewnikowaniem lub reoperacją ! Decyzja miała być podjęta w przeciągu paru dni. Ale Kuba zrobił nam nie lada niespodziankę - jak to określiła pielęgniarka "troszkę sobie pomógł" i pozbył się respiratora ;) i co więcej, dobrze sobie radził na własnym oddechu! Zmieniło to całkowicie sytuację, dodatkowy zabieg nie był potrzebny i po paru dniach przenieśli nas na kardiochirurgię.

I tak nasz mały bohater "wędrował" z oddziału na oddział i w końcu 16.10.2018r, po ponad 2 miesiącach od narodzin, mogliśmy wrócić do domu.

Kubuś to bardzo wesoły, ciekawy świata maluch. Każdego dnia potrafi nas czymś zaskoczyć i wnosi mnóstwo radości w nasze życie.

Mieszkamy w Gdyni,  a Kuba musi być pod stałą opieką kardiologiczną.  Wiąże się to z regularnymi wyjazdami, a co za tym idzie - kosztami.

Dziękujemy za wsparcie, modlitwę i każdą pomoc.

 

Serdecznie prosimy o pomoc w zebraniu funduszy na dalsze leczenie Jakuba.

Pomoc finansową prosimy kierować na konto:
Fundacja Serce Dziecka im. Diny Radziwiłłowej
ul. Dereniowa 2 lok. 6, 02-776 Warszawa

Nr konta na wpłaty złotowe PL 17 1160 2202 0000 0000 8297 2843
Nr konta na wpłaty w EUR PL 09 1160 2202 0000 0001 2152 1272 SWIFT BIGBPLPW

koniecznie z dopiskiem: ZC 8486 Jakub Milata

1% podatku prosimy przekazać w rozliczeniu rocznym PIT,
w którym należy podać:
KRS 0000266644
a w polu informacji dodatkowych: ZC 8486 Jakub Milata


Do góry