Narodziny dziecka przywodzą na myśl same pozytywne skojarzenia. Wiąże się z nimi radość z powitania nowego członka rodziny. My również cieszyliśmy się, że lada moment będziemy mogli przytulić naszą córeczkę. 21.04.2018- dzień jej narodzin- był najszczęśliwszym dniem w naszym życiu. Niestety, radość szybko przerodziła się w strach a zamiast gratulacji od położnych i głośnego płaczu narodzonego dziecka była cisza i nerwowe krzątanie personelu. Alicja nie oddychała. Nie wydała pierwszego krzyku. Nikt nie wiedział, dlaczego i gdyby nie szybka reakcja lekarzy, który zaczęli podejrzewać wadę serca i podali lek ratujący życie w takich przypadkach, Alicja by nie przeżyła. Zdecydowano też o przewiezieniu Ali do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie. Tam potwierdziły się podejrzenia lekarzy pediatrów- okazało się, że nasza córka ma złożoną wadę serca pod postacią przełożenia wielkich pni tętniczych, ubytku w przegrodzie międzykomorowej oraz atrezji zastawki tętnicy płucnej. Ponieważ Alicja wymagała leczenia kardiochirurgicznego, 23.04 2018 trafiła do Centrum Zdrowia Dziecka w Międzylesiu, gdzie spędziliśmy z nią 5 długich tygodni.

W tym czasie nasza córka przeszła zabieg Raskhinda i operację zespolenia systemowo-płucnego, które miały umożliwić lepsze natlenienie krwi i utrzymanie saturacji na bezpiecznym poziomie, co pozwoli jej urosnąć do momentu, kiedy korekcja wady będzie możliwa. Niestety, po wykonaniu zespolenia doszło do groźnego zwężenia lewej tętnicy płucnej, dlatego konieczne okazało się przeprowadzenie jeszcze jednego zabiegu- wstawienia stentu w zwężoną tętnicę.

Na szczęście, nasza córeczka jest bardzo waleczna i dzielnie zniosła zabiegi, operację oraz to, że kilka razy dziennie musi przyjmować leki. Pomimo niższych saturacji, jest bardzo energicznym i wesołym dzieckiem. Jednak jej serce nie jest jeszcze wyleczone, wada nie została skorygowana. Z czasem serduszko Alicji będzie wymagało dalszych interwencji kardiologicznych i kardiochirurgicznych.

Jak do tej pory, nie podjęto jeszcze jednoznacznej decyzji, co do kierunku dalszego leczenia naszej córki. Dla nas oznacza to systematyczne wyjazdy do szpitali i na konsultacje lekarskie, konieczność wielodniowych noclegów w hotelach. Zdajemy sobie sprawę również z tego, że niezbędna może się okazać operacja za granicą. To wszystko generuje duże koszty, dlatego zwracamy się z prośbą  właśnie do Ciebie o przekazanie 1% z podatku na rzecz serduszka naszej Alusi. Dziękujemy za każdą okazaną pomoc.  


Zdjęcie 0 Zdjęcie 1 Zdjęcie 2

 

Serdecznie prosimy o pomoc w zebraniu funduszy na dalsze leczenie Alicji.

Pomoc finansową prosimy kierować na konto:
Fundacja Serce Dziecka im. Diny Radziwiłłowej
ul. Dereniowa 2 lok. 6, 02-776 Warszawa
 
Nr konta na wpłaty złotowe PL 17 1160 2202 0000 0000 8297 2843
PL 09 1160 2202 0000 0001 2152 1272 SWIFT BIGBPLPW
 
koniecznie z dopiskiem: Alicja Baraniak ZC 8505
 
1% podatku prosimy przekazać w rozliczeniu rocznym PIT,
w którym należy podać:
KRS 0000266644
a w polu informacji dodatkowych: Alicja Baraniak ZC 8505

Do góry