Nasz syn urodził się z wrodzoną wadą serca: wspólny pień tętniczy, ubytek przegrody międzykomorowej, ubytek przegrody międzyprzedsionkowej. Mimo tak złożonej wady lekarze dali nam dużą nadzieję, że jego serduszko można naprawić. Poród odbył się w Szpitalu Bielańskim w Warszawie. Natanek wyglądał jak silny, zdrowy bobas.

Niestety potem przyszła trudna rzeczywistość. Serduszko Natanka było coraz słabsze, a my czekaliśmy na miejsce w Centrum Zdrowia Dziecka, gdzie jak najszybciej powinna odbyć się operacja. Po 2 tygodniach nadeszła wyczekiwana wiadomość, że jest miejsce dla naszego dziecka w specjalistycznym ośrodku, gdzie wreszcie naprawią nasze zranione serca, naszego dziecka i całej naszej rodziny. Tam zaczęły się badania, wszystko trwało w nieskończoność. Wreszcie ustalono termin cewnikowania serca, a po nim rozmowa z kardiochirurgiem, który będzie operował nasze maleńkie serduszko. Z rozmowy dowiadujemy się, że istnieje duże ryzyko wystąpienia anomalii tętnic wieńcowych, które mogą przeszkodzić w wykonaniu całkowitej korekty wady serca.

29 maja 2018 r. po godz. 8 rano wieziemy naszego małego synka, w ogromnym metalowym łóżeczku na blok operacyjny. Zamykają się drzwi, a dla nas czas się zatrzymał. Niespodziewanie telefon zadzwonił dużo wcześniej niż mieliśmy się tego spodziewać. Operacja zakończona. Okazało się, że ryzyko uszkodzenia naczyń wieńcowych było zbyt wysokie, żeby przeprowadzić całą operację. Założono bandingi na tętnice płucne, które ograniczą nadmierny napływ krwi do płuc i powstrzymają rozwój nadciśnienia płucnego, aby nasz syn podrósł i doczekał kolejnej próby naprawy jego serduszka.

Natanek już tyle przeszedł i niestety nie udało się. Po 3 tygodniach walki z dolegliwościami pooperacyjnymi nareszcie mogliśmy wrócić do domu, szczęśliwi, a jednocześnie pełni obaw, czy sobie poradzimy.

Od 22 czerwca 2018 r. czekamy na informacje, kiedy będzie możliwa całkowita operacja serca naszego syna. Wiemy też, że w przyszłości będą kolejne operacje, ponieważ graft, który trzeba wstawić w serduszko nie rośnie wraz ze wzrostem dziecka. Rok mija na kolejnych kontrolach i badaniach w Centrum Zdrowia Dziecka , regularne echo serca, sprawdzanie skuteczności bandingów. Do tego dochodzi ryzyko szybkiego rozwoju chorób układu oddechowego przy każdej niewielkiej infekcji. Odbyliśmy prywatne wizyty u specjalistów kardiochirurgii dziecięcej, najlepszych w Polsce, żeby mieć pewność, że tylko czas może pomóc naszemu dziecku w walce o zdrowe serce. Wiemy, że operacja powinna odbyć się do końca roku 2019. Robimy wszystko, żeby dokładnie sprawdzać stan serduszka naszego synka w oczekiwaniu na termin operacji. To co zauważamy na co dzień to szybka męczliwość i zsinienie wokół ust charakterystyczne dla jego wady.

Mimo wszystkich przeciwności staramy się żyć normalnie. Każdego dnia obserwujemy jak Natanek się rozwija, zdobywa nowe umiejętności przy dużej pomocy starszej siostry ale musimy być cały czas czujni.

Wizyty kontrolne ze specjalistami, pobyty w szpitalu i rehabilitacja to dla nas duże koszty finansowe związane z dojazdami i noclegiem, szczególnie, że nigdy nie wiemy ile czasu spędzimy w szpitalu, kilka dni czy kilka tygodni, a każdy rodzic w takiej sytuacji chce być jak najbliżej swojego dziecka. Dlatego prosimy o wsparcie w tej trudnej walce o zdrowe serduszko naszego synka Natanka. 

Serdecznie prosimy o pomoc w zebraniu funduszy na dalsze leczenie Natana.

Pomoc finansową prosimy kierować na konto:
Fundacja Serce Dziecka im. Diny Radziwiłłowej
ul. Dereniowa 2 lok. 6, 02-776 Warszawa

Nr konta na wpłaty złotowe PL 17 1160 2202 0000 0000 8297 2843
Nr konta na wpłaty w EUR PL 09 1160 2202 0000 0001 2152 1272 SWIFT BIGBPLPW

koniecznie z dopiskiem: ZC 8591 Natan Arnista

1% podatku prosimy przekazać w rozliczeniu rocznym PIT,
w którym należy podać:
KRS 0000266644
a w polu informacji dodatkowych: ZC 8591 Natan Arnista


Do góry