Majeczka urodziła się ,,zdrowa”, żadne badania ani symptomy nie wskazywały jaka czeka nas tragedia. W 40 tygodniu ciąży - 6.02.2021 przyszła na świat nasza córeczka. Pierwsze dwie godziny  na sali poporodowej z tatusiem były pełnią szczęścia. Kiedy maleństwo pojechało na typowe badania, nie wiedziałam że już długo nie zobaczymy się, a każdy nowy dzień będzie walką.
Moja śliczna córeczka w trzeciej godzinie swojego życia została przewieziona na oddział kardiologiczny specjalistycznego szpitala w Poznaniu, i w tej że godzinie usłyszałam wstępną diagnozę. To nasz wyrok. Następnego dnia zostałam wypisana ze szpitala, chciałam zobaczyć moje dziecko. Nie wpuścili mnie. Połóg? Nie, PANDEMIA…wszystko mi utrudnia. Spędzamy w szpitalu wiele dni, wychodzimy do domu na 4 tygodnie i wracamy do szpitala, za każdym razem nie mamy dobrych wieści. Żyłki które zaopatrują Majeczkę w tlen nie rosną razem z nią. Nasz czas kurczowo się zmniejsza, lekarze sugerują szukać pomocy za granicą. Żyjemy nadzieją że wszystko będzie dobrze. Że ktoś uratuje moje dziecko. Teraz czekamy, nie wiemy na co, boimy się..
Mierzymy w domku saturację, wysokość której przeraża, 65% do 77%. Podajemy w kryzysie tlen. Czasem czopki na uspokojenie, bo płacz wykańcza naszego skarba...Czekamy również na termin cewnikowania. Mimo że rokowania nie są dobre, my nadal mamy nadzieję. 

Serdecznie prosimy o pomoc w zebraniu funduszy na dalsze leczenie Mai.

Pomoc finansową prosimy kierować na konto:
Fundacja Serce Dziecka im. Diny Radziwiłłowej
ul. Dereniowa 2 lok. 6, 02-776 Warszawa

Nr konta na wpłaty złotowe PL 17 1160 2202 0000 0000 8297 2843
Nr konta na wpłaty w EUR PL 09 1160 2202 0000 0001 2152 1272 SWIFT BIGBPLPW

koniecznie z dopiskiem: ZC 8846 Maja Rutkowska

1% podatku prosimy przekazać w rozliczeniu rocznym PIT,
w którym należy podać:
KRS 0000266644
a w polu informacji dodatkowych: ZC 8846 Maja Rutkowska


Do góry