Drodzy,

nazywam się Iwona Krakowska i piszę do Państwa wierząc w to, że pochylicie się nad moją olbrzymią prośba o pomoc.

Jestem matką, która w Polsce samotnie wychowuje 15 letniego syna Filipa, który bardzo ciężko zachorował.  Do tej pory pełny energii, trenujący sztuki walki, badany przed każdymi zawodami juniorów w Polsce i zagranicą przez lekarzy, nagle zasłabł. Wydawało się początkowo, że to grypa żołądkowa, jakieś nic nie znaczące przeziębienie.  Niestety, wiedziona intuicją matki i dzięki radom zaprzyjaźnionego pielęgniarza, zawiozłam Filipa na konsultację do lekarza w Szpitalu dziecięcym w Warszawie 

Lekarze początkowo ignorowali nas ale wstępne badania okazały się niepokojące i postanowiono zatrzymać Filipa na oddziale. Od tej chwili było już tylko gorzej. W nocy w trybie pilnym przeniesiono go ze zwykłej sali w Szpitalu Pediatrycznym w Warszawie na Oddział Intensywnej Opieki Medycznej.

Na podstawie licznych badań i konsultacji z profesorami wielu specjalizacji a szczególnie kardiologami wydano diagnozę, która spowodowała, że 30 kwietnia 2021 r. zawalił się nasz świat.    Okazało się bowiem, że serce Filipa jest w krytycznym stanie, ponieważ ma Kardiomiopatię roszczeniową - ostrą niewydolność serca i innych narządów, jak wątroba i nerki.

W trybie pilnym został przewieziony do Narodowego Instytutu Kardiologii W Warszawie-Aninie. To w Instytucie, przy stale pogarszającym się stanie Filipa, podjęto decyzję o wszczepieniu pompy serca LVAD (do lewej komory serca). W trakcie operacji serce Filipa się zatrzymało, przestała pracować także prawa komora. Jednak znakomity zespół lekarzy z wielkim doświadczeniem, zakończył operację z powodzeniem, ale nie dając zbyt dużo nadziei. Niepokojem napawała wszystkich słabo pracująca prawa komora z bardzo niską frakcja wyrzutową. Cały tydzień po operacji żyliśmy w stanie zagrożenia ale z wiarą, że cuda się wydarzają.  I na ten moment ten cud trwa. Mój syn jest najmłodszym dzieckiem w Polsce z taką pompą serduszka.  ( HEART WARE )

30 lipca o godz 11 zadzwonił telefon. Znalazło się serduszko dla Filipa. Dni od przeszczepu płyną. Stał się cud bo Filip żyje, ale las nas nie rozpieszcza. Niestety Filip ma odrzut serduszka, przechodzi kolejne serie leczenia lekami imunosuoresyjnymi oraz wlewami sterydowymi.  Serce Filipa pracuje prawidłowo , obkurcza sie i ma frakcje wyrzutowa na 60%. 


Filip jest w dobrym stanie. Cały czas jednak jesteśmy w szpitalu i nie wiadomo kiedy będzie możliwy powrót do domu. Filip czuje się dobrze i po 6 dniach  pobytu na oddziale intensywnej opieki pooperacyjnej został przeniesiony na oddział kardiochirurgii, gdzie był pod opieką specjalistów z kardiochirurgii. 
Obecnie przebywa w klinice niewydolność serca i transplantologi. Jest pod opieką wspaniałych lekarzy którzy walczą o nas. Ale to już miesiąc od przeszczepu serduszka. 
 


Osobiście Znajduje się teraz w trudnej sytuacji materialnej, ponieważ ze względu na pandemię a na dodatek praktycznie cały czas spędzam w szpitalu. Nie mam możliwości zarabiania pieniędzy na nasze utrzymanie, na podstawowe rachunki, opłacenie mieszkania, jedzenie itd. Jestem z tym wszystkim sama ponieważ moi przyjaciele też są w trudnej sytuacji materialnej, często z powikłaniami po Covid. Nie mamy pieniędzy też na dodatkowe konsultacje, przejazdy moje dojazdy do szpitala w którym spędzam całe dnie itd. a jak Filip wyjdzie ze szpitala będziemy musieli jeździć na konsultacje, codzienną rehabilitację a do teraz będę też musiała stosować specjalną dietę w żywieniu Filipa. Gdyż dostał cukrzycy po lekowej. Leki immunosupresyjne będzie przyjmował do końca życia.

Filip cały czas dzielnie walczy o życie, tak jak na macie jak był jeszcze zawodnikiem Kumite i Sumo. Zaraz po przebudzeniu się po operacji powiedział ;

„MAMO, MAMO WALCZYŁEM DAŁEM Z SIEBIE WSZYSTKO".

To było dla mnie bardzo krzepiące ponieważ bałam się, że go stracę, tak jak rok wcześniej straciłam po rocznej walce z glejakiem moją Matkę, z którą Filip bardzo był związany i za którą bardzo tęskni. Z całą pewnością trzeba powiedzieć, że te słowa Filipa są prawdą, że zdobył złoty medal za najważniejszą walkę życia.

Jako Matka nie mogę go zawieść, teraz musze być przy nim nieustannie. Filip też musi teraz dostać wszystko co jest mu potrzebne do spokojnego i dobrego życia, bez zagrożenia że na cos dla niego nie wystarczy.

Wiem, że wszystkim teraz, w czasach pandemii jest bardzo ciężko i dlatego jest mi bardzo niezręcznie wyciągać rękę po pomoc, ale bez tej pomocy nie dam rady. Wierzę też w siłę ludzkiej solidarności i w to że wspólnymi siłami w trudnych sytuacjach można przenosić góry. Do tej pory zawsze wspomagałam takie działania i wiem, że zawsze jeśli się pomaga to w sytuacji gdy się samemu potrzebuje pomocy ona przychodzi i to najczęściej od zupełnie nieznanych osób.

Za wszelką pomoc bardzo serdecznie dziękuję.

Serdecznie prosimy o pomoc w zebraniu funduszy na dalsze leczenie Filipa.

Pomoc finansową prosimy kierować na konto:
Fundacja Serce Dziecka im. Diny Radziwiłłowej
ul. Dereniowa 2 lok. 6, 02-776 Warszawa

Nr konta na wpłaty złotowe PL 17 1160 2202 0000 0000 8297 2843
Nr konta na wpłaty w EUR PL 09 1160 2202 0000 0001 2152 1272 SWIFT BIGBPLPW

koniecznie z dopiskiem: ZC 8864 Filip Krakowski

1% podatku prosimy przekazać w rozliczeniu rocznym PIT,
w którym należy podać:
KRS 0000266644
a w polu informacji dodatkowych: ZC 8864 Filip Krakowski


Do góry