Rowerem po wybrzeżu z Fundacją Serce Dziecka - relacja 4

 

Uczestnicy „Rajdu z sercem” kończą swoją tegoroczną przygodę z polskim wybrzeżem widzianym z tras rowerowych. 

Dziś dotarli na Mierzeję Wiślaną.

Olbrzymiemu zmęczeniu towarzyszy w pełni zasłużona satysfakcja, że się udało pokonać własne słabości, przeciwności pogodowe, problemy ze sprzętem i propagowaniem idei pomagania chorym dzieciom.

Wszędzie gdzie Uczestnicy rajdu się pojawiali się opowiadali o nas, o naszej misji, naszych działaniach.

W imieniu naszych serduszkowych Podopiecznych oraz wszystkich współpracowników Fundacji Serce Dziecka dziękujemy za Waszą piękną inicjatywę.

Przeczytaj poniżej wszystkie artykuły o rajdzie:


alt

23.06.2015r.

Trzecia relacja z trasy „Rajdu z sercem”. Pogoda daje się we znaki. Deszcz nie oszczędza. Rajd trwa.

 

Uczestnicy „Rajdu z sercem” zmagają się z ludzkim zmęczeniem i z brzydką pogodą. Deszcz na wybrzeżu zagościł na dłużej i nie oszczędza kolarskiej trójki.

Dziś dotarli na Hel. Nocleg planowo spędzą we Władysławowie.

Humory dopisują i to najważniejsze. Tak trzymać Panowie!

Każdy kilometr przybliża Was do celu.

Dla zobrazowania - trasa przejazdu …. ponad 500 km:

„Rajd z sercem” spotyka się także z brakiem zrozumienia wśród urzędników gmin, gdzie kolarze zaglądają by pozostawić informację o Fundacji.

My nieustająco zachęcamy do wsparcia tej szlachetnej inicjatywy, okazania szacunku dla wysiłku i siły ducha Panów Jana, Szymona i Pawła

oraz

- wsparcia finansowego dla Podopiecznych Fundacji

17 1160 2202 0000 0000 8297 2843 z dopiskiem „Rajd z sercem” – to będzie oznaczało, że ich szlachetny, morderczy wysiłek i idea wsparcia Fundacji zyskuje społeczną aprobatę. My zebrane środki finansowe przekażemy na potrzeby naszych Podopiecznych – dzieci z wrodzonymi wadami serca.

Dla nas już jesteście bohaterami. Nie każdy jest w stanie pokonać 500 km na rowerze!


alt

19.06.2015r.

Druga relacja z trasy „Rajdu z sercem”. Dzięki kolarzom idea Fundacji dociera do Urzędów Gmin oraz innych instytucji na trasie rajdu. 

 

Trzech Uczestników „Rajdu z sercem” na trasie przywitał deszcz. Nie był to niewinny deszczyk, deszcz czy deszczysko! To była prawdziwa ulewa…oberwanie chmury, które na dzielnych kolarzach nie zostawiło ani suchej nitki.

Każdy kto choć raz doświadczył oberwania chmury będąc na wycieczce z dala od domu, wie co to oznacza: dramat i walkę z sobą. Nasi uczestnicy „Rajdu z sercem”, mimo  trudnych warunków atmosferycznych, podejmowali nierówną walkę z siłami natury oraz ze swoimi słabościami i dojechali do Mielna. Do Darłowa (czyli wg planu) tego dnia już dojechać się nie dało.  

>Bez względu na pogodę Panowie Jan, Szymon i Paweł jadą dalej – mają określony cel a każdy kilometr przybliża ich do niego.

Ten rajd to nie tylko chęć przeżycia męskiej przygody, to także uwrażliwienie ludzi na potrzeby innych. Zwrócenie uwagi na naszą  Fundacyjną działalność, poszukiwanie ludzi dobrej woli, którzy chętnie dołączą do grona naszych Darczyńców i Instytucji wspierających.

Ten rajd to piękna lekcja dla nas wszystkich. Gdy mamy jasno wyznaczony cel to tak jakoś łatwiej pokonać trudności, które towarzyszą jego osiągnięciu. A gdy w naszej drodze towarzyszą nam życzliwi ludzie, bratnie dusze, przyjaciele - to wszystko jest możliwe do osiągnięcia. Nie ma ograniczeń, bo ograniczenia są tylko w nas.

Jak najwięcej życzliwych, szczerych i pomocnych osób życzymy na Waszej drodze!

 A dla przypomnienia trasa przejazdu …. W sumie ponad 500 km:

Wiemy, mamy już sygnały i telefony, że Instytucje które odwiedzili Uczestnicy „Rajdu z sercem” by zostawić informację o Fundacji i zaprosić do współpracy zaglądają na naszą stronę.

 Zachęcamy do wsparcia tej szlachetnej akcji, okazania życzliwości dla wysiłku i siły ducha Jana, Szymona i Pawła

oraz

- wsparcia finansowego dla Podopiecznych Fundacji

17 1160 2202 0000 0000 8297 2843 z dopiskiem „Rajd z sercem” – to będzie oznaczało, że ich szlachetny, morderczy wysiłek i idea wsparcia Fundacji zyskuje społeczną aprobatę. My zebrane środki finansowe przekażemy na potrzeby naszych Podopiecznych – dzieci z wrodzonymi wadami serca. 

Trzymamy za Was kciuki.

I kolejne „relacje z sercem”.


alt

17.06.2015r.

Rajd z sercem – pierwsza relacja z trasy.

 

Dzielni kolarze wyruszyli z Rawicza zgodnie z planem.

16 czerwca byli widziani w Międzyzdrojach i Wisełce. Ostre podjazdy na trasie zapewne dały się we znaki całej męskiej ekipie.

Mimo niespodziewanych „przygód” humory dopisują. Ekipa techniczna działa nader sprawnie (przypominamy, że w rajdzie bierze udział 3 Panów:) i nie straszne im nawet pękające dętki. Team dobrany perfekcyjnie.

Na drodze rajdu Panowie odwiedzają urzędy gmin i podejmują działania informujące o potrzebach naszej Fundacji.

Czego życzyć kolarzom? Połamania szprych i szerokiej drogi!


alt

11.06.2015r.

Jan, Szymon i Paweł – trzech pasjonatów kolarstwa i ponad 500 kilometrów na rowerze, po polskim wybrzeżu. Trasa Świnoujście – Krynica Morska. Cel - promocja naszej Fundacji. 

 

Trzech entuzjastów wypraw rowerowych postanowiło zrealizować męskie marzenie.  Jan, Szymon i Paweł  Kośmider swoją przygodę z polskim wybrzeżem rozpoczną 15 czerwca w miejscowości Rawicz a zakończą 24-25 czerwca w Krynicy Morskiej.

Trasa przejazdu jest imponująca, to ponad 500 km:

Szefem całej grupy jest Jan Kośmider. Od ponad 30 lat nauczyciel historii w Gimnazjum w Pakosławiu. Pasjonat pieszych wypraw górskich oraz wypraw rowerowych. To także pomysłodawca idei i organizator przedsięwzięcia.

Drugi uczestnik to Szymon Kośmider, syn Pana Jana, student Kierunku Bezpieczeństwo Narodowe (trzymamy kciuki za dyplom).

Trzecim uczestnikiem wyprawy jest bratanek Pana Jana - Paweł Kośmider. Pan Paweł ukończył studium informatyczne. Ruch i wyprawy rowerowe to odskocznia od informatycznej codzienności.

Drużynę „Rajdu z sercem” będzie można rozpoznać na trasie po koszulkach:

 alt

Aby wesprzeć tą szlachetną akcję wystarczy mijając kolarzy serdecznie ich pozdrowić, w chwili postoju podać napoje

albo 

- wpłacić dowolną kwotę na nr konta Fundacji

17 1160 2202 0000 0000 8297 2843 z dopiskiem „Rajd z sercem” – to będzie oznaczało, że ich szlachetny, morderczy wysiłek i idea wsparcia Fundacji zyskuje społeczną aprobatę. My zebrane środki finansowe przekażemy na potrzeby naszych Podopiecznych – dzieci z wrodzonymi wadami serca. 

Brawo dla tych fantastycznych facetów!
Trzymamy za Was kciuki.
Liczymy na zdjęcia i sprawozdanie z wyprawy.
Całą trasę będziemy relacjonować.

Do góry