Turnus Dźwirzyno 2015 - podsumowanie

 

27 czerwca – to bardzo oczekiwany dzień dla Uczestników turnusu klimatyczno-rehabilitacyjnego Dźwirzyno 2015, w którym rozpoczynała się nasza wakacyjna przygoda

Do wieczora było nas już blisko 95%... dużych, średnich i całkiem małych członków serduszkowej rodziny, czekających na spotkanie inauguracyjno - informacyjne. Na spotkaniu rozdaliśmy pakiety powitalne, które zawierały przydatne informacje w tym: ważne telefony, informacje o dyżurach przedstawicieli FSD, kwalifikacjach lekarskich, zajęciach, warsztatach i zabiegach, programie turnusu, atrakcjach oraz bransoletki z imieniem dziecka z WWS, stworzone specjalnie dla naszych maleństw przez Panią Małgosię.

28 czerwca, czyli niedziela, był dniem kwalifikacji do zabiegów rehabilitacyjnych. Dzieci przeszły badania, aby od dnia następnego rozpocząć intensywny program zabiegów, rehablilitacji, warsztatów i atrakcji.

Cykl zabiegów porannych miał miejsce w bazie zabiegowej, a te organizowane przez Fundację (rehabilitacja manualna, SI- Integracja Sensoryczna i ruchowa) po południu. Każdy dzień rozpoczynaliśmy gimnastyką poranną, a wieczory zarezerwowane były na zabawę i integrację.

Poniżej zdjęcia obrazujące zabiegi poranne w bazie zabiegowej: inhalacje, masaże, hydromasaże… Niektórym towarzyszyli „pacjenci na gapę” czyli pluszowe zwierzaki - przytulaki.

 

Wieczory to czas zabawy i niczym nie poskromionej integracji międzypokoleniowej. Były więc:
- tańce – przebierańce
- dyskoteki
- konkursy plastyczne na małych i dużych ciałkach, w których dzielna drużyna Łobuziaki jak Buziaki z Nowej Paki stanęła w szranki z drużyną Bąble i Bąbelki Słodkie jak Cukierki oraz grupą głównie rodziców pod nazwą  Lubisie Super Misie 
- malowanki / rysowanki
- kino pod gwiazdami (z latarkami)
- podróż do „Rio”
- tworzenie mapy Polska z Sercem Dziecka
- zajęcia poza ośrodkiem: spacer z latarkami, lampiony, podchody
- inne

Szczególne były wieczorne tańce w rytmie salsy. Stroje jak najbardziej salsowe. Ani mamy, ani dzieci nie mogły oprzeć się tym gorącym rytmom. Szaleństwom mogło nie być końca, bo nieletni tancerze mimo późnej pory wykazywali ogrom rozpierającej energii. Byli też tacy, co opanowali „pupa shake’i”  do perfekcji. Brawo!

Wszystkie  stroje były jak z bajki. Pewien Pirat i Spiderman wpadł w oko nie jednej uroczej tancerce… No cóż… gdy się ma taki magnetyzm trzeba się z tym po prostu liczyć. 

 

Jednego z wieczorów odbył się wspólny marsz z latarkami na „światełko marzeń od serca”, który zgromadził znaczną grupkę dobrze wyposażonych w akcesoria świetlne entuzjastów nadmorskich przygód. >Tego wieczoru szczególne wyrazy uznania dla dwóch tatusiów. To Oni wysłali w przestrzeń stratosfery nasze wspólne „światełko marzeń od serca”. Dobra robota Panowie! 

   

Na turnusie były zorganizowane warsztaty i zajęcia dla każdego, nie zależnie od wieku:
- pierwszej pomocy - wirtuozersko poprowadzone przez Panią Karolinę i Pana Piotra
- integracji sensorycznej – pod kierunkiem przemiłej Pan Małgosi
- kinezyterapii – z energetyczną Panią Anią
- oraz relaksacyjne przy świecach, ze szczególną troską dla spragnionych chwilki dla siebie mam -  z wyciszoną Panią Olą.

W czasie gdy mamy się relaksowały, dzieci były pod opieką pracowników Fundacji i mogły m.in. rozrabiać i tworzyć wielkie bańki mydlane, brykać i znikać pod chustą animacyjną lub zwyczajnie poznawać świat przyrody/gier planszowych/gier grupowych.

Podczas turnusu nauczyliśmy się bardzo wiele.Pierwsza pomoc –wiemy  jak jej udzielać i co robić. Integracja sensoryczna to wspaniała zabawa dla rodziców i dzieci. Razem znaczy fajniej. Kinezyterapia to nieograniczony świat, tak potrzebnego rozsądnego ruchu. To morze przyjemności, które daje ruch. Relaksacja to ważna odskocznia od codziennych trudności i chwil z łezką. To skarbnica wyciszenia emocji i źródło nowej energii.

 

Zajęcia kinezyterapii dla „Bąbelszonków” czyli grupy najmłodszej. Były oczywiście też starsze grupy pieszczotliwie nazywane „Biszkopciki” (grupa starsza dzieci młodszych), „Młodziaki”  (grupa młodszych starszaków) i „Krakersiaki” (grupa najstarsza starszaków).

 

W wolnych chwilkach młodzież i nie tylko młodzież chętnie znikała na basenie. Basenowa przygoda odbywała się zarówno na, jak i pod wodą :). Czasem na podwodne łowy wyruszał rekin… ale nie był zbyt groźny ;-) dla nurkujących rybek i foczek.

 

Od czasu do czasu także uczestnicy turnusu czuli nieodpartą potrzebę wrzucenia czegoś na ząb… np. kiełbasek z grilla. Idealnym miejscem była Chata grillowa. Marzenia się spełniają i Dobre Wróżki zorganizowały grilla.

A gdy wszystkie atrakcje plażowe, hotelowe i dźwirzyńskie już spowszedniały to rozpoczęło się zwiedzanie okolic. I tak nasi przedstawiciele dotarli do Niechorza - do  MOTYLARNI, do ogrodów i labiryntu Hortulus w Dobrzycy, do Kołobrzegu, a nawet podobno dalej.

Już za rok kolejna nadmorska przygoda. Na dyskotece pożegnalnej było SUPER, śmiali osobnicy mogli zaprezentować w blasku fleszy swoje umiejętności taneczne, których statyczny obraz zdjęcia niestety nie oddaje.

 

Kochani! Do zobaczenia za rok! Trzymajcie formę! Buziaki! A w lutym wypatrujcie informacji o kolejnym turnusie.
Zespół Fundacji Serce Dziecka

 

Dla uczestników Turnusu przygotowaliśmy specjalne pakiety zdjęć. Aby obejrzeć lub pobrać, kliknij w ten link.


{article 2186}{introtext}{readmore}{/article} 


{article 2106}{introtext}{readmore}{/article}

 


{article 2050}{introtext}{readmore}{/article}

Do góry