Krew ratuje życie! Zbieramy na aparat do autotransfuzji krwi u dzieci.

 

3500 – tyle dzieci z wrodzonymi wadami serca rodzi się w Polsce każdego roku
470 – tyle dzieci operowanych jest każdego roku w Klinice Kardiochirurgii CZD
5 - tyle godzin trwa średnio operacja jednego małego serduszka
3 – tyle minut potrzebujesz, żeby pomóc

Prosimy Was o wsparcie i pomoc:

Wplaty z dopiskiem KREW DAJE ŻYCIE
 
Kwota: PLN
 

Wpłat można dokonywać również wspierając naszą akcję na siepomaga.pl: 

http://www.siepomaga.pl/krewdajezycie

Do uratowania małego serduszka potrzebna jest ogromna wiedza lekarzy, w których rękach jest życie dziecka. Operacje są przeprowadzane już na serduszkach wielkości orzeszka. Operacje są długie, wymagają precyzji lekarza, ale też specjalistycznego sprzętu - cała sala operacyjna wygląda jak skład maszyn i urządzeń. Bez nich operacja nie mogłaby się odbyć, tak samo jak bez krwi, która jest przetaczana każdemu operowanemu dziecku. 

Sztuczna krew – kto ją odkryje, na pewno dostanie Nobla i zrobi wielki krok dla ludzkości. Niestety, do tej pory nie udało się stworzyć odpowiednika krwi. Gdy nie ma dawców, co można odczuć zwłaszcza latem, trzeba odwoływać wiele planowanych zabiegów operacyjnych. Jednak samo przetaczanie krwi od dawców, nawet gdy ta krew jest, obarczone jest sporym ryzykiem przeniesienia zakażeń lub niepożądanych reakcji immunologicznych, kiedy krew biorcy wytwarza przeciwciała na krew dawcy. Przechowywanie krwi i jej preparatów nie należy również do najtańszych – koszt szklanki koncentratu krwinek czerwonych to ok. 300 zł, koncentratu krwinek płytkowych to ok. 1.300 zł.

Gdy potrzebna jest krew, żeby ratować życie, koszty i ryzyko schodzą na dalszy plan. U dorosłych możliwe jest bankowanie własnej krwi przed planowaną operacją, a następnie uzupełnianie strat z tej krwi krwi podczas operacji. Niestety, u dzieci jest to niemożliwe. Jest znana metoda autotransfuzji śródoperacyjnej możliwa do zastosowania u noworodków podczas operacji wad serca, jednak potrzebny jest specjalny aparat. - Cell Saver to aparat do odzyskiwania własnej krwi pacjenta z pola operacyjnego. – tłumaczy P. Prof. B. Maruszewski. - Jest niezwykle cennym urządzeniem pozwalającym na ograniczenie przetoczeń dzieciom „obcej krwi”. Zwiększa istotnie bezpieczeństwo i ogranicza skutki immunologiczne leczenia operacyjnego dzieci z wadami wrodzonymi serca.

Niedawno w CZD otwarto nową salę operacyjną, dzięki czemu zmniejszą się kolejki dzieci czekających na operacje wad serca. Gdyby taki aparat był na sali, zwiększyłoby się też bezpieczeństwo operacji, mali pacjenci nie byliby tak bardzo zależni od dawców, zaoszczędzona krew mogłaby posłużyć przy innych operacjach, a koszty leczenia byłyby niższe. Same plusy, jednak aparatu do autotransfuzji na oddziale nie ma. I prawdopodobnie nie będzie w najbliższym czasie, ponieważ Ministerstwo Zdrowia nie ma w planach wyposażenia sali w taki aparat. Jego koszt to 150.000 zł. Oczywiście, bez aparatu operacje będą się odbywały, tak jak do tej pory, z przetoczeniem krwi z banku. Wiedząc, że taki sprzęt istnieje, zrobimy wszystko, żeby zebrać na niego pieniądze.

Kardiochirurdzy oraz cały personel medyczny starają się zapewnić jak najlepszą opiekę małym pacjentom. My możemy pomóc, zbierając na aparat do autotransfuzji. Posłuży wielu dzieciom, nie jesteśmy nawet w stanie zliczyć ilu, które będą walczyły na sali operacyjnej o zdrowie i życie. Oby żadne z naszych dzieci nie musiało nigdy z niego korzystać, jednak gdyby był potrzebny, żebyśmy mieli pewność, że jest, że udało się nam zrobić coś  naprawdę ważnego dla tych najmniejszych.

 

alt

Do góry